W klasycznych ujęciach rozwoju psychospołecznego adolescencja jest etapem szczególnie istotnym dla kształtowania tożsamości, ponieważ młody człowiek próbuje zintegrować wcześniejsze doświadczenia, oczekiwania otoczenia i własne wybory w bardziej trwały obraz siebie (Erikson, 2004; Marcia, 1966). To zadanie bywa wymagające nawet wtedy, gdy rozwój przebiega względnie spokojnie. Gdy w tym okresie pojawia się diagnoza kliniczna (np. ADHD, spektrum autyzmu, zaburzenia lękowe, depresyjne, zaburzenia odżywiania czy zaburzenia płynności mowy), pytanie o tożsamość staje się bardziej złożone.
Diagnoza może być dla młodego człowieka momentem ulgi. Pozwala nazwać trudności, które wcześniej wydawały się chaotyczne, zawstydzające albo niezrozumiałe. Może pomóc nastolatkowi zobaczyć, że problemy nie wynikają z lenistwa, złej woli, „dziwności” czy osobistej porażki. Daje dorosłym język do rozmowy o potrzebach dziecka i otwiera drogę do adekwatnego wsparcia terapeutycznego, edukacyjnego lub środowiskowego. W tym sensie diagnoza bywa mapą: porządkuje teren, wskazuje możliwe kierunki pomocy i zmniejsza poczucie winy.
Ta sama diagnoza może zacząć działać jak etykieta, jeżeli zostanie włączona do samoopisu w sposób totalizujący. Nastolatek może przejść od stwierdzenia, że „mam ADHD”, do przekonania, że „nigdy niczego nie skończę”, od myśli, że „doświadczam lęku”, do oceny „jestem słaba”, od „jąkam się” do „nie nadaję się do rozmów”. W takiej sytuacji diagnoza przestaje być narzędziem rozumienia, a zaczyna organizować całą narrację o sobie. Zamiast wspierać odzyskiwanie wpływu, może utrwalać ograniczający scenariusz życia. Badania jakościowe dotyczące wpływu diagnozy psychiatrycznej na samoobraz młodych osób pokazują właśnie tę dwoistość: rozpoznanie może porządkować doświadczenie i dawać poczucie zrozumienia, lecz może też nasilać poczucie odmienności, stygmatyzacji i zawężenia tożsamości (O’Connor i wsp., 2018).
Celem pracy terapeutycznej i wychowawczej nie jest więc przekonywanie nastolatka, że diagnoza nie ma znaczenia. Taki komunikat mógłby zostać odebrany jako unieważnienie realnych trudności. Celem jest raczej pomoc w zobaczeniu, że diagnoza nie ma znaczenia całkowitego. Może opisywać istotny obszar funkcjonowania, lecz nie wyczerpuje bogactwa opisu osoby.
Diagnoza jako ulga i ryzyko
Dobrze przekazana diagnoza może zmniejszać poczucie winy i wstydu. Dziecko z ADHD, które przez lata słyszało, że „mogłoby, gdyby chciało”, może po raz pierwszy usłyszeć, że jego trudności dotyczą regulacji uwagi, pobudzenia, pamięci roboczej i organizacji działania. Nastolatek w spektrum autyzmu może lepiej zrozumieć, dlaczego niektóre sytuacje społeczne, bodźce lub zmiany planu są dla niego szczególnie obciążające. Osoba jąkająca się może zobaczyć, że unikanie odpowiedzi ustnych nie wynika z braku wiedzy, lecz z próby ochrony przed napięciem, oceną i utratą kontroli nad wypowiedzią. Diagnoza pozwala wtedy skorygować wcześniejs...
Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
- 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
- Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
- ...i wiele więcej!
Dołącz do 5000 + czytelników, którzy nieustannie pogłębiają swoją wiedzę z zakresu pracy z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi o specjalnych potrzebach edukacyjnych.
Otrzymuj co 2 miesiące bank pomysłów z oryginalnymi, autorskimi scenariuszami do różnych zaburzeń rozwoju i zachowania wraz z gotowymi kartami pracy. Rozszerzaj swój warsztat i poznawaj gotowe metody pracy do wdrożenia od zaraz.