Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii , Otwarty dostęp

22 lutego 2021

NR 17 (Luty 2021)

Dogoterapia jako pomocniczy aspekt leczenia kynofobii

91

Podczas zajęć dogoterapii wykorzy- stuje się środki masowego przekazu, m.in. internet, telewizję, a także filmy, książki i prasę – jako pomocniczy aspekt w leczeniu lęku przed psami u dzieci. Z jakich elementów warto korzystać na pierwszych sesjach dogoterapeutycznych, aby zmniejszyć lęk?

Przez okienko Pankracego, świat jest psiejski-czarodziejski

Kto z Państwa pamięta jeszcze piosenkę „Przez okienko Pankracego, świat jest psiejski-czarodziejski”? Lata temu, telewizja polska emitowała ten program edukacyjny dla dzieci z udziałem wybitnych aktorów i jednej, psiejskiej kukiełki Pankracego – psa, który mówił ludzkim głosem i rozmawiał ze swoim panem o życiu codziennym. Jakże mądry był to program i z jakże cennym przesłaniem, że ze zwierzętami można rozmawiać, czegoś się od nich nauczyć i miło spędzać z nimi czas. Nie sposób nie wspomnieć tu o bajce rysunkowej pt. „Reksio”. Przygody tego uroczego, białego pieska umaszczonego w charakterystyczne rude łaty były piękną formą dobranocki. „Reksio” ma wymiar wręcz symboliczny jako pies przyjaciel i towarzysz nie tylko chłopca, ale licznych zwierząt z wiejskiej zagrody. Do tak zacnego grona dołączam dżentelmena z melonikiem na głowie i parasolką w dłoni, a mianowicie profesora Filutka z jego pieskiem Filusiem. 
Na łamach czasopisma „Przekrój” można było oglądać krótkie, rysunkowe serie przygód niefrasobliwego pana profesora z jego malutkim pieskiem. I pomyśleć, że rysowane piórkiem przez wybitnego satyryka Zbigniewa Lengrena trzech kadrów historyjki tych dwojga, cieszyło w równym stopniu i starych i młodych. W tym miejscu oddaję hołd tej części literatury, która opisała losy „Psa, który jeździł koleją”, „Lessie wróć!”, „Białego kła”, „Puca, Bursztyna i gości”, „Reksia i Puca” i inne. Dlaczego wspominam Pankracego i pozostałych? Z dwóch powodów: pierwszy to siła przekazu, w tym wypadku zaklęta w ekranie telewizora, w bajce, książce i czasopiśmie. Drugi zaś jest taki, że podczas zajęć dogoterapii wykorzystuję środki masowego przekazu, m.in. internet, telewizję, a także filmy, książki i prasę – jako pomocniczy aspekt w leczeniu kynofobii u dzieci, czyli lęku przed psami.
I na tym wątku chciałabym się teraz skupić. Kynofobia jest uciążliwym zaburzeniem klasyfikowanym jako zaburzenie psychiczne. Występuje zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Bodźcem silnie działającym na osobę i wywołującym paniczny lęk jest pies. Uwarunkowań tego lęku może być natomiast wiele, nabytych zarówno w okresie dzieciństwa, jak i w życiu dorosłym. Kynofobii nie zostawi się w domu, nie zamknie się jej na czas wyjścia na zakupy czy wyjazdu na wakacje. Niestety, towarzyszy ona osobie na każdym kroku, paradoksalnie jest wierna i przywiązana do swojego pana jak pies towarzysz. Pójdzie za człowiekiem wszędzie. Dla osób zmagających się z kynofobią oznacza to, że silny, lękowy bodziec mogą napotkać, gdzie popadnie. Niełatwo z tym żyć. Współcześnie pies zajmuje istotną pozycję u boku człowieka. Zwierzę to doczekało się nie tylko statusu członka rodziny, na co w pełni zasługuje, ale również restauracji, do których może się udać ze swoim właścicielem, hoteli, wybiegów, parków, pomników, wystaw, dyscyplin sportowych, oraz zawodów, które wykonuje u boku i dla człowieka. Te ostatnie mają szczególne znaczenie, ponieważ w pracy dogoterapeutycznej moje psy pomagały dzieciom i ich rodzicom oswajać lęk przed psią naturą, rozumieć ją i szanować. Lęk nie sprzyja sytuacji uczenia się, przeciwnie – najczęściej demotywuje i zniechęca. Co więcej, w przypadku kynofobii za każdym razem, gdy pojawia się wspomniany bodziec na czterech łapach, lęk może się potęgować. Osoba – pacjent bojący się psów, w sytuacji zetknięcia się z bodźcem – wzrokowo lub słuchowo – będzie w stanie dużego niepokoju, poczucia dyskomfortu, a w skrajnych przypadkach jego odczucia mogą być tak silne, że doprowadzą do ataku paniki, a więc silnej reakcji stresowej całego organizmu z psychosomatycznymi objawami. I znowu sięgnę do paradosku. Liczne badania naukowe wykazały, że posiadanie i obcowanie ze zwierzętami ma wpływ na kształtowanie się postaw życiowych i charakteru człowieka. Postawa rodzicielska, wzorce, które dzieci nabywają od dorosłych, posiadanie własnych zwierząt lub dorastanie bez nich – wpływają na późniejszy stosunek dzieci do czworonogów1.

POLECAMY

Wpadła bomba do piwnicy, napisała na tablicy S.O.S, GŁUPI PIES

Do tablicy wywołuję rodziców i tych dorosłych, którzy swoim zachowaniem, potęgują lęk przed psami u swoich dzieci. Jeśli dziecko nie było narażone na nieprzyjemne, fizyczne, traumatyczne doświadczenie z psem i nie było świadkiem przykrych zdarzeń z jego udziałem, to skąd ślady kynofobii u malucha? Dzieci, których rodzice sami unikają spotkań ze zwierzętami lub ich reakcje na i w stosunku do zwierząt są nieprawidłowe w obecności dzieci – mogą nieświadomie potęgować lęki u swojego potomstwa2.
Jeżeli osoba dorosła będzie zachowywać się w stosunku do psa agresywnie, gwałtownie, nieufnie, prowokująco, nieprawidłowo i bez szacunku, to taki sposób reagowania przejmie dziecko jako wzorzec, który mu przekazano. Szczęśliwie doczekaliśmy czasów, w którch takie wzorce są nie tylko potępiane, ale i w skrajnych przypadkach karane, natomiast nie zmienia to faktu, że sposób wychowania dzieci przez dorosłych, otoczenie, kultura, edukacja, tradycje i religia mają ogromny wpływ na tworzenie się światopoglądu u dzieci, w tym tworzenie obrazu, nawyków i zachowań w stosunku do świata roślin i zwierząt. Udowodniono, że dzieci, których rodzice przekazują im prawidłowe wzorce zachowań wobec zwierząt, a w tym szczegolnie do psów, są mniej narażone na lęki związane ze zwierzętami w ogóle3. 

Co więcej, kynofobia u dzieci może mieć swoje podłoże w wyniku straszenia psem przez formułowanie negatywnych komunikatów typu: „nie podchodź do psa, bo cię ugryzie”, „nie dotykaj, bo jest brudny”, „nie głaszcz, bo ma pchły”, „uważaj pies!, jeszcze się rzuci”, „nie rusz, bo ugryzie”, „ślini się, ma wściekliznę” i inne. Taki przekaz generuje strach, natomiast niczego nie uczy. Przeciwnie, zamyka drogę do poznania prawdziwej natury psa, sposobów jego zachowań, specyfiki funkcjonowania, zdolności komunikacyjnych, w tym z człowiekiem4. 

Posłużę się tu dobrym przykładem z życia, gdzie na tabliczkach ostrzegawczych o stróżującym w tej posesji psie widnieje napis „Uwaga zły pies!”, „Uwaga ostry pies!”, tymczasem w opozycji do niniejszego, zdecydowanie lepsze, bo bliższe prawdy jest stwierdzenie „Dobry pies, bo gryzie!” albo „Dobiegam do furtki w 3 sekundy, a ty?” (do tego tabliczka uzupełniona jest o słodkie zdjęcie rottweilera). Jeżeli rolą psa stróżującego jest bronić swoją ludzką rodzinę, chronić, ostrzegać i oznajmiać jej o zbliżającym się obcym lub niebezpieczeństwie, to oznacza, że bardzo dobrze wypełnia on swoją misję. Podsumowując, paradoks zachowania osób dorosłych polega na tym, że chcąc chronić swoje dziecko przed ewnetualnym zagrożeniem, jakie może wyniknąć z kontaktu z obcym psem, uczą dziecka unikać psa (z negatywnym do niego nastawieniem), zamiast przekazać praktyczną wiedzę, jak należy się prawidłowo zachowywać i co robić, napotykając obcego czworonoga. Różnica jest diametralna5. 
Rodzice do tablicy wywołani po raz trzeci: nie zmuszajmy dziecka do robienia rzeczy, których nie chce, „nie czuje” w relacji z psem, szczególnie gdy są to jego pierwsze doświadczenia ze zwierzęciem. Mam tu na myśli wymuszanie na dziecku dotknięcia psa, podejścia bliżej, pogłaskania czworonoga na siłę, mimo że maluch samodzielnie nie podejmuje takiej aktywności. Dzieci w takich sytuacjach są wierne swojemu wewnętrznemu poczuciu, przekonaniu i jeśli czują obawy przed psem, nie przekroczą własnej granicy, natomiast dorosły przekroczy ich, używając komunikatów typu: „Nie bój się, piesek cię nie ugryzie”, „Boisz się takiego małego pieska?”, „Zobacz, ja go dotykam, ty też spróbuj”, „Pogłaszcz pieska, nie bój się”, „Boisz się? No coś ty, głuptasku, nie ma się czego bać”6. Pozostawienie dziecku wyboru jest postawą prawidłową. Danie dziecku możliwości decydowania o tym, w jakiej odległości stać od psa; czy go pogłaskać czy nie, w jakie miejsce (po grzbiecie, za uchem); w jakim czasie i z jaką dynamiką będzie zmniejszać dystans do psa – jest najlepszą, naturalną formą wzbudzania ciekawości u dziecka i chęci poznania odmiennego gatunku.

Psie smutki – Na brzegu błękitnej rzeczki, mieszkały małe smuteczki...

Obecnie rola psa w życiu człowieka jest znamienna. Zwierzęta te pełnią wiele funkcji we współczesnym świecie, choć najbardziej populaną jest oczywiście pies towarzysz, pies rodzinny. Psy wykorzystywane są do określonych zadań, polują, pilnują, ciągną wózki, asystują osobom niepełnosprawnym, osobom głuchym; chorującym na epilepsję i cukrzycę; poruszającym się na wózkach inwalidzkich oraz są przewodnikami osób niewidomych. Psy pracują w różnych służbach mundurowych: w policji, w straży granicznej, jako psy w ratownictwie wodnym, górskim, a ponadto są niezastąpione przy trzęsieniach ziemi, na gruzowiskach. Wartość psów dla większości ludzi jest nieoceniona, nie tylko ze względu na ich użytkowość i wybitne wręcz zdolności odmiennego gatunku do podejmowania współpracy i komunikacji z człowiekiem, ale również jest to wartość „czysto duchowa”7. Psy są również wykorzystywane do terapii z ludźmi, którzy z różnych powodów cierpią na zaburzenia i choroby natury psychicznej i fizycznej. Do terapii z udziałem psa zalicza się dogoterapię i tożsamą kynoterapię, natomiast ich zasięg i różne sposoby oddziaływania sięgają daleko. Animal Assisted Therapy, czyli AAT, a więc terapię z udziałem psa stosuje się w pracy z osobami z niepełnosprawnością, w tym z osobami z niepełnosprawnością intelektualną, sensoryczną, fizyczną. Co więcej, z dogoterapii korzystają dzieci i dorośli zmagający się z problemem kynofobii właśnie. Ponadto AAT ma zastosowanie w pracy z osobami po przebytych chorobach lub zdarzeniach traumatycznych, zostawiających trwałe ślady zarówno w sprawności fizycznej, jak i psychicznej, z osobami z deficytami rozwojowymi, chorującymi na choroby psychiczne, niedostosowanymi społecznie i z demencją8. Oprócz kierunkowych działań terapeutycznych wykonywanych przez wykształconego terapeutę, psychologa, oligofrenopedagoga, z uprawnieniami do działań kynoterapeutycznych w asyście psów specjalnie wyselekcjonowanych i szkolonych do pracy z ludźmi w przypadku leczenia kynofobii istotne jest jej potwierdzenie przez psychologa lub podjęcie z nim współpracy dla dobra pacjenta. Nie zapominajmy bowiem, że dogoterapia jest terapią wspomagającą, a nie zastępującą inne. Pozytywny wpływ zwierząt na zdrowie i życie ludzkie jest udokumentowany i potwierdzony licznymi badaniami na świecie. 
Kontakt ze zwierzętami szczególnie pozytywnie wpływa na sferę emocjonalną. Obcowanie z czworonogiem zapewnia poczucie bezpieczeństwa, bliskości, pomaga w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami, rozwija empatię i zdolność wczuwania się w potrzeby zwierząt, co korzystnie wpływa na postawę i charakter człowieka9. Dowiedziono również, że posiadanie zwierzęcia domowego oddziałuje na relacje dzieci z rodzicami, a dokładnie zwiększa przywiązanie dziecka do domu, motywuje najmłodszych członków rodziny do działania oraz zachęca do poznawania świata. Ponadto fakt bycia odpowiedzialnym za kogoś,
a w tym przypadku za zwierzątko domowe, zwiększa świadomość dziecka o świecie przyrody, uczy sposobów opieki, prawidłowego obchodzenia się ze zwierzętami oraz dbania o ich potrzeby. Jeśli dodatkowo dziecko za swoją pozytywną postawę i dbałość o czworonoga (i nie tylko, bo ma chomika, świnkę morską czy papugę itd.) uzyska pochwałę od rodzica, wzmacnia to u niego poczucie własnej wartości, potrzebę uznania, bycia potrzebnym i poczucie sprawstwa10. Nie tylko przez lata praktyki zawodowej, ale też życiowe doznania i obserwowanie dzieci doszłam do ciekawych wniosków, obserwując maluchy, które miały koty, psy, świnki morskie, i porównując je z dziećmi, które nie sprawowały opieki i nie bawiły się ze zwierzętami. Otóż w przypadku tych pierwszych język ciała, a w tym swoboda, zakres i repertuar ruchów wykonywanych w stosunku do zwierząt był zdecydowanie większy niż u drugiej grupy dzieci. Maluchy, które na co dzień obcowały z psami i kotami, wiedziały, jak się z nimi obchodzić, jak prawidłowo brać na ręce, trzymać w objęciach, jak głaskać i przytrzymywać zwierzę, żeby było to przyjemne i bezpieczne dla czworonoga. Ich ruchy w stosunku do futrzaków były płynne, wykonywane śmiało i z gracją, i co ważne były przewidywalne dla zwierząt. Dzieci, które natomiast nie dotykały wcześniej psa lub kota i nie miały możliwości zdobycia takiego doświadczenia, wykazywały niepewność ruchową z tendencją do gwałtownych, krótkich ruchów i gestów. Wystawiały rękę do psa, by w ostatniej chwili ją cofnąć, podchodziły niepewnym krokiem, aby ostatecznie odwrócić się i uciekać, a tego typu zachowania możemy zaliczyć do prowokujących zwierzę. Dodatkowo dzieci nie były zdecydowane, którą część ciała zwierzęcia dotknąć, z której strony podejść (od tyłu, od przodu, z boku). Część z nich wykazywała również nadwrażliwość dotykową w zetknięciu z sierścią zwierzaka. Oczywiście nie każdy posiada zwierzę, wobec tego nie będzie w stanie doświadczyć osobiście dobroczynnego wpływu wychowywania się ze zwierzętami w domu rodzinnym. Takie dzieci są uboższe o doświadczenia praktyczne, ale ich stosunek i postawy do zwierząt (przy zachowaniu odpowiednich wzorców) pozostaną prawidłowe. Istotną rolę odgrywa tu właśnie edukacja i wszelkie pozytywne formy przekazu, w tym medialnego, na temat zwierząt. W mojej praktyce zawodowej jako pedagoga specjalnego i dogoterapeuty pracowałam z dziećmi, które ujawniały silny lęk przed psami. Jednym z doskonałych elementów w leczeniu kynofobii na pierwszych etapach jest przedstawienie dziecku psa, ale bez obecności czworonoga. Co się za tym kryje?

Biały wilk i czarny wilk – wygra ten, którego będziesz karmić

Jeśli dziecko wykazuje silny lęk przed psami, może się to objawiać następującym zachowaniem:

  • unika kontaktu ze zwierzętami;
  • w zetknięciu z psem dziecko reaguje gwałtownie, bo ucieczką, wycofywaniem się, zmianą kierunku chodu,zastyga;
  • płacze, krzyczy, chowa się za osobę dorosłą, przeżywa poczucie zagubienia, przerażenia;
  • w poważnych przypadkach mogą pojawić się symptomy ataków paniki – duszności, ból głowy, dreszcze, nadaktywność, poirytowanie, nieprzyjemny i utrzymujący się stan dyskomfortu emocjonalnego, problemy z koncentracją i zasypianiem11.

Dzieci boją się tego, czego nie znają, bo z różnych powodów nie było im dane w sprzyjających dla nich warunkach i komfortowym poczuciu zapoznać się z psem. Lęk dotyczy zagrożeń potencjalnych, natomiast strach to reakcja na konkretny obiekt, a uczucie strachu jest krótkotrwałe i silne. Uczucie lęku jest niejasnym, trwałym i nieprzyjemnym stanem emocjonalnym, rozciągniętym w czasie i o zagadkowym charakterze. Wśród patologicznych postaci lęku wyróżnia się fobie i stany lękowe12. W typowym postępowaniu psychiatrycznym zaklasyfikowanie jakiejś reakcji czy zachowania jako fobii uwarunkowane jest występowaniem kilku czynników, do których zalicza się przeżywanie intensywnego lęku, nieodpartą potrzebę ucieczki bądź unikanie przedmiotów lub sytuacji wyzwalających reakcję fobijną. Doświadczany lęk jest irracjonalny oraz niezgodny ze zdrowym osądem13. W takim ujęciu kynofobia uruchamia się u osoby w zetknięciu z psem lub związaną z nim sytuacją, zajściem, miejscem, ale realnie zwierzę nie stanowi żadnego zagrożenia. Ważne jest, aby w toku postępowania terapeutycznego i prowadzonych zajęć z dogoterapii, a więc zajęć z udziałem psa terapeutycznego, zminimalizować u dziecka strach przed psem oraz określić przyczynę jego odczuwania. Czego najczęściej boją się dzieci? Oczywiście najbardziej tego, że pies może ugryźć. Boją się czarnych psów (wyglądem przypominających wilka). Obawę w najmłodszych wzbudzają odgłosy psa, szczekanie, skomlenie, warczenie, a także jego odmienne zachowanie (lizanie, merdanie ogonem, trącanie nosem, kładzenie łapy, ruchliwość i inne). Nieprzyjemne uczucie może wywołać dotyk psiej sierści u osoby, która wykazuje nadwrażliwość dotykową lub inną w zakresie zmysłu słuchu, węchu i wzroku. Pies ma swoją naturę, inaczej wyglądające ciało, odmienną dynamikę zachowania, ma sierść zamiast skóry, występuje w różnych wielkościach i umaszczeniu, ma wilgotne miejsca, ogon i pazury. Specyfika zachowania psa jest tak inna od ludzkiej, że może wzbudzać lęk i obawę przed nieznaną sytuacją, ale pozbycie się kontekstu strachu w kontakcie z czworonogiem może zaowocować przyjemnym, pozytywnym i niezapomnianym wrażeniem. 

Wy nie wiecie, a ja wiem, jak rozmawiać trzeba z psem

Zajęcia terapeutyczne z psem pozwalają na kontrolowany przebieg spotkania pacjenta ze zwierzęciem i stworzenie dogodnych warunków do pełnego zaspokojenia potrzeby „poznania” i oswojenia się z psem14. Jeśli dziecko boi się psów, a strach ten ma...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
  • Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy