Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

16 sierpnia 2022

NR 26 (Sierpień 2022)

Jak zastąpić zachowanie agresywne zachowaniem akceptowalnym społecznie?

0 131

Aby odnaleźć zachowanie zastępcze dla agresji u dziecka, należy przede wszystkim nawiązać z nim relację i zrozumieć podstawę jego zachowania. Jak to zrobić w praktyce? Jakie są kluczowe elementy w pracy z dzieckiem?

Bardzo ważne w pracy z zachowaniami agresywnymi jest wyraźne uświadomienie sobie występowania różnych form przemocy wokół nas. Bardzo powszechną reakcją na zachowania agresywne jest dominacja ukryta za zasłoną jakiejś metody wychowawczej, za pozornie miłym zachowaniem, a czasem zakamuflowana i uzasadniana racjami moralnymi. Jedną z podstawowych przyczyn zachowań opozycyjno-buntowniczych są „interakcje z dorosłymi, którzy zachowują się w sposób autorytatywny” (Minahan, Rappaport 2014, s. 112).
Autorytaryzm wychowawców wyraża się chociażby w stosowaniu kar i nagród. Jessica Minahan (behawiorystka, stosowany analityk zachowania) i Nancy Rappaport (psychiatra) w swojej książce proponują odejście od tradycyjnych planów interwencji behawioralnej, polegającej na stosowaniu nagród za prawidłowe zachowanie oraz pracy opartej na reagowaniu na trudne zachowania (pracy na tzw. konsekwencjach) na rzecz działań wyprzedzających agresywne zachowanie – w tym przede wszystkim zastąpienie zachowań trudnych zachowaniami akceptowanymi społecznie i pełniącymi taką samą funkcję jak zachowania niepożądane.
W naszej kulturze pedagogicznej takie myślenie wydaje się dość absurdalne i trudne do zaakceptowania. Osoby, chcące tak postępować, muszą przede wszystkim same zmierzyć się z własnym wzorcem reagowania oraz z niezrozumieniem zespołu specjalistów, w którym pracują. Często również stykają się z dezaprobatą rodzica dziecka krzywdzonego przez inne osoby zachowujące się agresywnie oraz niechęcią pozostałych rodziców z klasy czy placówki, do którego uczęszcza agresywnie zachowujący się uczeń czy uczestnik. Wszystkie te osoby mogą domagać się wyciągnięcia surowych konsekwencji, a najlepiej usunięcia agresywnego dziecka z placówki.
Podanie ręki osobie agresywnej może przerastać wyobraźnię naszego społeczeństwa, w tym także wyobraźnię nauczycieli i specjalistów. W zbiorowej świadomości jest oczywistością, że reakcja na przemoc powinna być zdecydowana – taka, by agresywnie zachowujący się oprawca poczuł wyraźnie negatywne konsekwencje swoich czynów. Idea, żeby zastępować trudne zachowania innymi, spełniającymi taką samą rolę w życiu dziecka jak zachowanie agresywne, zakłada ich funkcjonalność. To nie jest teza oczywista i prosta do przyjęcia. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych w pedagogice założeń jest przekonanie, że dziecko będące agresywne lub przejawiające trudne reakcje zachowuje się nieprawidłowo, źle, niewłaściwie. 

Jaką rolę odgrywają agresywne zachowania dziecka?

Tymczasem sposób myślenia, który tutaj przedstawiam, zakłada, że agresywne zachowanie dziecka jest jak najbardziej na miejscu, odgrywa w jego życiu niezwykle ważną rolę i zaspokaja ważne potrzeby. Te, które stoją za zachowaniami trudnymi, są tymi samymi potrzebami, które ma każdy z nas. Różnica między osobą, która zachowuje się niewłaściwie, a tą zachowującą się poprawnie, polega tylko na tym, że ta, działająca właściwie, ma możliwość tak postąpić, a osoba, która tego nie robi – obiektywnie nie ma takiej możliwości. Iluzją, której ulegają specjaliści i rodzice, jest przekonanie, że osoba zachowująca się agresywnie mogłaby to robić poprawnie, gdyby tylko chciała. Inaczej mówiąc, osoby przyglądające się zachowaniom agresywnym są przekonane, że agresor jest w stanie kontrolować swoje działania, tylko nie chce tego robić. W chęciach i niechęciach dziecka dopatrują się przyczyn. „Wczoraj, jak wychodził ze szkoły, nikogo nie zaczepiał, a dzisiaj już tak, czyli jeżeli chce, to może” – argumentują zwolennicy karania dzieci. Problem nie leży jednak w motywacji. 

POLECAMY

Jakie są przyczyny zachowań agresywnych? 

Przyczyn takich działań może być niezwykle dużo. Przykładowe to chociażby:

  • szukanie uwagi dorosłych; 
  • szukanie akceptacji rówieśników; 
  • doświadczanie przemocy od innych i związana z tym nieumiejętność znalezienia wewnętrznej homeostazy emocjonalnej; 
  • niedoświadczanie dobrych wzorców relacji społecznych; 
  • zaburzone poczucie bezpieczeństwa;
  • brak sukcesów w nauce i życiowe niepowodzenia; 
  • irytacja związana z przebodźcowaniem;
  • jakaś forma deprywacji sensorycznej.

Po samym zachowaniu dziecka nie da się stwierdzić konkretnej przyczyny takiego działania. Żeby ją dostrzec, trzeba przyjrzeć się szerszemu kontekstowi, w jakim zachodzi zachowanie trudne i, co bardzo ważne, być z dzieckiem w relacji. To kluczowe założenie – do zrozumienia drugiego człowieka potrzebna jest relacja z nim. Nie da się bowiem nikogo zrozumieć, patrząc na niego z dystansu lub jak na mrówkę pod mikroskopem. Ostateczne zrozumienie przyczyny ma miejsce wówczas, gdy patrząc na agresywnie zachowujące się dziecko, myślimy sobie, że na jego miejscu, w jego sytuacji zachowywalibyśmy się tak samo albo jeszcze gorzej. Jeśli tak zaczynamy postrzegać sytuację, to znaczy, że naprawdę zrozumieliśmy przyczynę, i tak działającą osobę, i w konsekwencji możemy na tej podstawie podjąć interwencję. 

Kluczowe elementy w pracy z dzieckiem 

Najważniejszym elementem w pracy nad trudnym zachowaniem jest uzyskanie przekonania dziecka, że dorosły jest po jego stronie. Sytuacje, w której dziecko zachowujące się agresywnie doświadcza wspierającej obecności drugiej osoby, są bardzo rzadkie. Nauczyciele stają po stronie zasad, sprawiedliwości, dziecka skrzywdzonego, dyrekcji, systemu szkolnego itd., ale nie po stronie osoby zachowującej się agresywnie. Ten, kto chce pomóc dziecku się zmienić, musi stać się jego adwokatem. Zazwyczaj jednak dorośli w relacji z takim dzieckiem wchodzą w rolę sędziego bądź prokuratora.
Nawiązanie relacji z dzieckiem, stanięcie po jego stronie i zrozumienie powodów jego zachowania to podstawowe i konieczne elementy umożliwiające specjaliście bądź rodzicowi zastąpienie w zachowaniu dziecka agresji innym zachowaniem. Tylko razem z dzieckiem, za jego dobrowolną zgodą i akceptacją, możliwe jest takie oddziaływanie wychowawcze, które będzie skuteczne. Dziecko, które traktowane jest przez dorosłych jak „kawałek drewna do obrobienia”, nie ma szans na zmianę swojego postępowania, ponieważ uczy się w ten sposób „obrabiać” innych, a nie zachowywać prawidłowo. Wszelkie kroki wychowawcze muszą się odbywać razem z nim i za jego akceptacją. Wszystko, co robimy w pracy z takim dzieckiem, powinno być przez nie akceptowane.

Dlaczego słuchanie dziecka jest tak ważne? 

Nawiązanie relacji wiąże się z dawaniem dziecku uwagi. W praktyce okazuje się to dość trudnym zadaniem, gdyż jako społeczeństwo nie mamy nawyku słuchania dzieci. Dziecko zachowujące się agresywnie potrzebuje takiego kontaktu z dorosłym, który da mu doświadczenie bycia wysłuchanym i zauważonym. Osobiście uważam, że nie ma sensu rozpoczynać jakichkolwiek oddziaływań wychowawczych z uczniem z zaburzonym zachowaniem, jeśli nauczyciel nie prezentuje responsywnego wzorca komunikacyjnego – inaczej mówiąc, nie potrafi słuchać dziecka w sposób aktywny.
Rozmowa z dzieckiem o trudnym zachowaniu musi się odbywać według jego zasad i na jego warunkach. To dziecko powinno wyjść z taką inicjatywą, w czasie i w miejscu, które samo wybierze. Można oczywiście starać się taką sytuację i taką przestrzeń na rozmowę aranżować, ale ostatecznie to dziecko musi chcieć zacząć mówić do nauczyciela, wychowawcy czy rodzica. Często w takiej rozmowie pojawiają się wulgaryzmy czy silne emocje. Dorośli, nie chcąc w taki sposób rozmawiać z dzieckiem, już w tym momencie tracą możliwość nawiązania lub pogłębienia z nim więzi. „Rozmowa – tak, ale bez wulgaryzmów i bez unoszenia się, w klasie, a nie na korytarzu, po lekcjach, a nie na przerwie itd.” Specjaliści i rodzice potrafią postawić dziecku zachowującemu się agresywnie bardzo dużo warunków wstępnych rozmawiania. Innymi słowy, zaczynają go już na początku dominować, traktować z góry, ustawiać i podporządkowywać. Taka strategia nie może się udać, takie rozmowy mają zazwyczaj fasadowe i formalne znaczenie. Mają unaocznić starania nauczyciela (rodzica), wykazującego inicjatywę, którą dziecko odrzuciło. Nauczyciel może mieć przekonanie, że zrobił wszystko, co mógł zrobić. Chciał rozmawiać. Tymczasem de facto nie zrobił nawet pierwszego kroku. A krok pierwszy to rozmowa i słuchanie dziecka na jego zasadach – na przerwach, po lekcjach, na szkolnych imprezach sportowych. Co ma być przedmiotem rozmowy? Temat rozmowy wyznacza dziecko. Może będziecie rozmawiać o samochodach, o dziewczynach czy o grach komputerowych, o wakacjach u dziadków. Nawet jeśli przedmiot rozmowy nie jest bliski nauczycielowi, to może on wykazać trochę zainteresowania i czegoś nowego się od ucznia dowiedzieć. Często tylko aktywne słuchanie dziecka wystarcza, żeby radykalnie zmienić jego zachowanie. W aktywnym słuchaniu wyraża się akceptacja dziecka, takim jakim jest. Dziecko nie ma przez to poczucia, że jest nieakceptowane i opuszczone. Nie musi zrobić nic „dobrze”, nie musi postępować zgodnie z oczekiwaniami dorosłego, nie musi się podporządkować, aby dostać nieoceniającą uwagę. Ta uwaga daje mu to, co w życiu najważniejsze – poczucie własnej wartości. Słuchanie aktywne daje słuchanemu siłę do mierzenia się z trudnościami życia. Słuchanie dziecka z problemami w zachowaniu jest często jedynym działaniem, które trzeba podjąć, żeby radykalnie zmienić sytuację. Dzieci mają bardzo mało takich doświadczeń – bycia słuchanym przez dorosłego w sposób poważny, a dotyczy to zwłaszcza dzieci z niepełnosprawnościami lub autyzmem.
Niekiedy dziecko mówi dorosłemu coś niezwykle ważnego. Niestety, często jest to tekst, którego dorosły nie chce usłyszeć i przyjąć. Proste zdanie wypowiedziane przez ucznia: „Nienawidzę chodzić do tej pieprzonej szkoły”, można łatwo zignorować. Przyjęcie tego zdania w sposób aktywny musi się odbyć przez słowne potwierdzenie przyjęcia (klaryfikację): „Mówisz mi, że nie nienawidzisz chodzić do szkoły”. Nasze reakcje typu: „Wiem, że nie lubisz szkoły, ale wszyscy przez nią przechodziliśmy” lub „Ale wiesz, niektórzy nauczyciele są fajni!” – nie są przyjęciem tego, co mówi dziecko, ale polemiką z jego zdaniem. Dzieci nie potrzebują naszych rad czy pocieszeń, ale pobycia z nimi w ich świecie i odczucia, że akceptujemy ich stan psychiczny, ich poglądy i ich perspektywę. Nienarzucanie swojej opinii okazuje się dla nas wszystkich zazwyczaj bardzo trudnym zadaniem. „Dawanie wyboru, uważne słuchanie i wczuwanie się w emocje dziecka jest najważniejsze” (s. 108).
W pracy z dziećmi nieposługującymi się mową werbalną działaniem analogicznym do aktywnego słuchania są różne formy tzw. podążania za dzieckiem i przyjmowania na wiele różnych sposobów jego niewerbalnych inicjatyw komunikacyjnych.

Wzmocnienia nieuwarunkowane w pracy z uczniami o zaburzonym zachowaniu – jak je wykorzystać?

Jessica Minahan w swojej książce poleca w pracy z uczniami o zaburzonym zachowaniu stosowanie „wzmocnień nieuwarunkowanych”. Chodzi o udzielanie różnego rodzaju pochwał, sprawianie różnych przyjemności, okazywanie wielu form życzliwości, dawanie drobnych prezentów – bez związku z tym, jak się dziecko zachowuje. Szczególnie ważne jest, aby dorosły pierwszy wykonał jakiś gest życzliwości wobec dziecka, które dopiero co przejawiło agresję lub użyło przemocy, najszybciej jak tylko będzie to możliwe. Kiedy sytuacja się uspokoi, można podejść do ucznia i okazać mu sympatię, np. proponując mu ulubione zajęcie czy chociażby chwilę z nim życzliwie pogadać.
Dopiero, kiedy dziecko zaufa dorosłemu, możliwa jest dalsza praca nad trudnym zachowaniem. Żeby odkryć przyczynę, warto się przyglądać dziecku pod tym kątem. Można do tego celu zastosować tzw. analizę ABC: 
A – antecedencje, czyli odkrycie tego, co działo się bezpośrednio przed incydentem;
B – opis samego zachowania (behavior); 
C – konsekwencje (consequence), czyli reakcje otoczenia natychmiast po zachowaniu trudnym. Zasada jest taka, żeby najszybciej, jak będzie to możliwe, nauczyciel w sposób bardzo fotograficzny (bez prób analizowania) zapisał to, co się wydarzyło w trzech powyższych obszarach. Od razu wyjaśniam, że analizując kilkanaście trudnych zachowań u konkretnego dziecka, można odkryć pewne prawidłowości i schematy, ale nie ma jednak algorytmu pozwalającego przejść od tego typu analizy do zrozumienia przyczyny zachowania. Moim zdaniem już samo poszukiwanie przyczyny, zamiast dostrzegania „złego zachowania” z chęcią jego napiętnowania, otwiera nauczycieli na zrozumienie drugiej, zachowującej się agresywnie osoby.
Jak już wspominałem, przemoc może mieć różne podłoża. Poniżej podaję kilka przykładów. 

Przykład 1.
Dziecko biegało w trakcie zajęć, z impetem wpadając na innych, w domu zaś nie pozwalało zmieniać swojej pościeli w łóżku, lizało kapcie i buty innych dzieci. Doszliśmy do wniosku, że potrzebuje ono uwagi. Po zmianie grafiku placówki jego nauczycielka zaczęła mu poświęcać ok. 15 minut dziennie. Zaczynała od...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
  • Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy