Dołącz do czytelników
Brak wyników

Okiem pedagoga

22 lutego 2021

NR 17 (Luty 2021)

Zapiski zza ekranu – praca online z młodzieżą i dorosłymi w czasie pandemii

0 404

Zdalna edukacja stała się naszą rzeczywistością. Niektórzy z nas szybko rozeznali się w narzędziach i platformach internetowych oraz programach, dzięki którym można ją było realizować. Inni uzupełnili brakującą wiedzę i umiejętności mniej lub bardziej ochoczo. Jeszcze inni…

Swoimi spostrzeżeniami i obserwacjami związanymi z doświadczeniem edukacji zdalnej podzieli się nauczyciele pracujący z młodzieżą i dorosłymi uczniami w Zespole Szkół Specjalnych nr 11 w Krakowie. Wielu z nich zastanawiało się w marcu, czy edukacja zdalna jest w ogóle możliwa w przypadku uczniów ze sprzężoną niepełnosprawnością. A tylko tacy uczą się w tej szkole. Istotne jest też to, że większość uczniów jest użytkownikami alternatywnej i wspomagającej komunikacji.

ANNA MAKUCH – oligofrenopedagog 

Bezpośredni kontakt z uczniem ze sprzężoną niepełnosprawnością jest podstawą mojej pracy. Towarzyszę, wspieram, użyczam rąk, asystuję. Daję poczucie bezpieczeństwa. Szkoła, jako miejsce i grupa klasowa, również ma ogromne znaczenie. Uczniowie nawzajem się motywują, pojawia się element współzawodnictwa. Zdarza się, że osoba z niepełnosprawnością w szkole prezentuje inne możliwości niż w domu, np. sama ubiera buty, wzorując się na kolegach, którzy mimo swoich trudności robią to samodzielnie. W domu, czasem z przyzwyczajenia lub braku czasu, jest wyręczana przez najbliższych.
Moi uczniowie najszybciej zdobywają wiedzę czy umiejętności w najbliższym środowisku – którym jest np. sklep i ulica. Poznają je, angażując w ten proces wszystkie zmysły. Obserwują, słuchają, smakują, dotykają. Po co tworzyć prezentację na temat robienia zakupów czy oglądać filmy na ten temat, kiedy można iść do marketu i obserwując innych, uczyć się kupowania.
U osoby ze sprzężoną niepełnosprawnością występuje kilka zaburzeń jednocześnie. Dotyczą one motoryki, zmysłów i koordynacji, a także sfery psychicznej. Często skutkują brakiem możliwości samodzielnego poruszania się, nieumiejętnością czytania, pisania czy prawidłowego spostrzegania, słyszenia lub posługiwania się mową.
Uczniowie mojej szkoły często są użytkownikami alternatywnej komunikacji. Zaczynają od najprostszych systemów, dochodząc do tych najbardziej zaawansowanych technologicznie. Uczą się dokonywać wyboru z dwóch propozycji prezentowanych na dłoniach nauczyciela, komunikować się za pomocą symboli PCS (Picture Communication Symbols) oraz personalizowanych książek do rozmawiania. Osoby posiadające możliwości z zakresu małej motoryki, naciskając przycisk Step by Step odtwarzają nagrane komunikaty. Mogą dzięki temu brać udział w czytaniu uczestniczącym, przeprowadzać wywiad, informować o nadchodzącym wydarzeniu czy odtwarzać swoją rolę w trakcie akademii. Rozmawiają, wykorzystując tablet z wgranym jednym z systemów komunikacyjnych, np. Boardmaker, Mówik, Communicator 5.
Obecnie duża grupa użytkowników AAC (Augmentative and Alternative Communication, komunikacja wspomagająca i alternatywna) do porozumiewania się wykorzystuje wzrok i sprzęt typu PCEye Go. Urządzenie jest bardzo kosztowne, dlatego wielu opiekunów nie może sobie pozwolić na jego zakup. Wówczas uczeń ćwiczy, wykorzystując sprzęt zakupiony przez szkołę.

POLECAMY

Konsekwencje braku kontaktu bezpośredniego

Pandemia wystawiła na próbę wszystkie szkoły. Szkoły specjalne zmagają się przede wszystkim z konsekwencjami braku kontaktu bezpośredniego. Zdalne nauczanie wydaje się przekreślać to, co jest fundamentem metodyki pracy w placówce takiej jak nasza.
Uczeń niedosłyszący, mający zaburzenia percepcji wzrokowej, będzie miał problem z identyfikacją osoby, słyszeniem i rozumieniem mowy. Osoba, która pojawia się na monitorze, to bohater filmu czy nauczyciel? Uczeń wysoko funkcjonu...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
  • Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!

Przypisy