Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

14 kwietnia 2022

NR 24 (Kwiecień 2022)

Jakie strategie pracy mogą być pomocne podczas terapii integracji sensorycznej u dziecka z ASD?

0 238

Zaplanowanie procesu oddziaływań terapeutycznych wymaga wstępnej obserwacji i oceny funkcjonowania dziecka, uwzględnienia jego mocnych stron i obszarów deficytowych. W charakterystycznym, klasycznym obrazie autyzmu często im młodsze dziecko, krótko po diagnozie, tym trudniejszy początek terapii. Dzieje się tak dlatego, że małe dziecko z ASD charakteryzuje się najczęściej m.in. brakiem uważności na uczestnika interakcji, często nie zwraca uwagi na drugą osobę, nie podąża za kierunkiem patrzenia drugiej osoby oraz nie dzieli wspólnego pola uwagi. Z jakimi trudnościami można się spotkać na początku terapii i co może nam pomóc we wstępnej diagnozie?

Od czego zacząć? Kluczowe elementy

Pomocne będą: wywiad z rodzicami, obserwacja dziecka i znajomość kamieni milowych1. Najczęściej zachowania towarzyszące dzieciom z ASD, charakteryzujące ich odbiór sensoryczny świata, są tożsame z tymi występującymi u osób z typowym rozwojem. Dziecko z nadwrażliwością dotykową będzie unikać niektórych faktur, zabiegów pielęgnacyjnych, konsystencji pokarmów, może mieć mniejszą tolerancję na ubrania. Przy niepewności grawitacyjnej, podobnie jak dziecko z typowym rozwojem, będzie obawiać się oderwania stóp od podłoża, bać się nierównych powierzchni, huśtawek, kładek czy drabinek. Przy obniżonym napięciu mięśniowym będzie się szybciej męczyć, wybierać pozycje niskie lub leżące przy różnych aktywnościach, mieć problemy z gryzieniem, przeżuwaniem itp. Te zachowania będą najczęściej podobne, jednak u dzieci z ASD są one bardziej spektakularne, często reakcje są intensywniejsze, przerysowane w stosunku do pojawiających się bodźców, mocno wygórowane. Może też być tak, że nawet bardzo silny bodziec nie wywołuje reakcji i często jest on tak silny, że aż nieprzyjemny, silnie inwazyjny, wręcz szkodliwy. Nierzadko też u dzieci z autyzmem występuje zmienna reaktywność na bodźce sensoryczne: od intensywnego poszukiwania doznań do dużej nadreaktywności na bodziec, która może pojawiać się w obrębie tego samego systemu zmysłowego. Dlatego najlepszą formą oceny jest wnikliwa obserwacja zachowań dziecka, jego preferencji, wyborów, których dokonuje, czy unikania proponowanych aktywności. Obserwację najlepiej rozłożyć w czasie i poświęcić na nią kilka spotkań – pozwolą nam one poznać dziecko i troszeczkę zbudować wzajemne zaufanie. Nie spieszmy się z oceną, proponujmy różne aktywności podczas kilku sesji, przyjrzyjmy się wyborom malucha. Czy korzysta z nich, kiedy mu proponujemy, czy może odmawia, ale pozostawiony sam sobie spontanicznie do nich powraca. Zebrane informacje pomogą nam wstępnie zorientować się, jakie potencjalne problemy mogą się pojawiać u dziecka. W toku kolejnych spotkań będziemy mieć okazję, aby pogłębić naszą wiedzę o pacjencie. Ważne, żeby nie nastawiać się, że oceny musimy dokonać od razu. W pracy z małym dzieckiem z ASD potrzebny jest czas. Ponieważ, jak wspomniałam wcześniej, początki terapii mogą być trudne, chciałam podzielić się swoimi doświadczeniami z pracy własnej.

Strategie pomocne w rozpoczynaniu terapii

1. Informacje od rodziców dziecka
Przed rozpoczęciem zajęć warto poświęcić czas na zebranie wywiadu z rodzicem/opiekunem dziecka. W tym celu najlepiej zaaranżować spotkanie bez udziału malucha. Pozwoli nam to zdobyć nie tylko wiadomości dotyczące historii sensorycznej dziecka, ale przede wszystkim uzyskać informacje na temat zainteresowań malucha. Zebranie wiadomości o tym, co dziecko interesuje, na czym mu zależy, co go najbardziej fascynuje i „nakręca” do aktywności – są to ważne informacje, gdyż pomogą nam w procesie „parowania się” z dzieckiem. W przypadku dzieci z ASD zainteresowania mogą być zupełnie nietypowe i mocno zindywidualizowane, więc bez rozmowy z rodzicem może być trudno „trafić w gust dziecka”. Niektóre z nich są zafascynowane literami lub cyframi, ale tylko określonymi dwiema–trzema, inne lubią dinozaury, gady czy inne zwierzęta, jeszcze inne uwielbiają postacie z bajek, a niektórych fascynują znaki drogowe lub mapy. Czasami może się wydawać, że nie ma związku między upodobaniami dziecka a procesem terapii sensorycznej. Jednak pamiętając o tym, jak trudny jest początek terapii małego dziecka z ASD, warto zaplanować kilka spotkań na zbudowanie relacji i zdobycie zaufania malucha. Często różne atrakcyjne przedmioty mogą się wydawać nieosiągalne, bo są to np.: telefony komórkowe, tablety, reklama w TV, napisy programów telewizyjnych symbole znanych marek, m.in. samochodów itp. Moja ulubiona myśl, którą przekazuję zawsze podczas terapii, to ta, że nie ma rzeczy niemożliwych, a tym, co nas ogranicza, jest nasza wyobraźnia. Jeśli są to trudne rzeczy, szukajmy zastępników: etykietek, modeli, zabawek, zdjęć i ilustracji, własnoręcznie wykonanych odpowiedników. Czasami sprawdzają się one idealnie, uruchamiają kreatywność dziecka i mogą mieć większą wartość niż te oryginalne. Dobrze jest zgromadzić dużą ilość różnorodnych „wzmacniaczy”, czyli atrakcyjnych gadżetów, tak aby dziecko miało wybór. Jeden z moich pacjentów lubił określone cyferki, dlatego do zajęć miałam zawsze przygotowane duże ilości różnorodnych cyfr fascynujących chłopca. Były z kartonu, duże i małe, zalaminowane i wycięte z gazetek reklamowych, wykonane z gipsu i kupione plastikowe, wyklejane na kartkach plasteliną, ziarenkami fasoli, zrobione z kolorowych włóczek. Jednym słowem, w każdej kieszeni spodni i w zamkniętych pudełkach były ukryte cyfry 4 i 8, które byłam gotowa wyjąć w razie potrzeby. Inny chłopiec bardzo lubił kolor niebieski i analogicznie miałam niebieskie figury geometryczne, małe i duże piłki, obrazki niebieskich przedmiotów z gazetek i przygotowanych samodzielnie, niebieskie pomponiki, małe autka, kubeczki, kulki itp. Dziewczynka zafascynowana figurkami kucyków przyniosła je na zajęcia i tylko z nich korzystała podczas zajęć terapeutycznych. Dodatkowo zadbałyśmy o naklejki, wydrukowane i zalaminowane obrazki kucyków, kolorowanki z kucykami, dmuchane balony, puzzle i inne drobiazgi. Te doświadczenia pokazują, że możemy zgromadzić naprawdę spory zapas ciekawych dla dziecka zabawek. Kiedy zaopatrzymy się w takie atrakcyjne dla dziecka przedmioty, łatwiej będzie nie tylko angażować je w niektóre ćwiczenia, ale też zachęcić do zwracania uwagi na nas i nasze propozycje zabaw. Często tak się dzieje, że na początku terapii nie udaje się przeprowadzić z dzieckiem żadnych ćwiczeń, które zaplanowaliśmy na sesję. To nic – lepiej poświęcić więcej czasu na kształtowanie relacji z dzieckiem – na pewno nam to zaprocentuje. Ćwiczenia zawsze zdążymy nadrobić. Dużo zebranych od rodziców informacji przed rozpoczęciem terapii pozwoli nam dobrze przygotować się do zajęć. 

2. Organizacja sali terapeutycznej 
Organizacja przestrzeni terapeutycznej, w której będziemy pracować z dzieckiem, wbrew pozorom jest ważna. Małe dziecko z ASD charakteryzuje duża podatność na dystraktory. Warto zatem poświęcić trochę uwagi na oczyszczenie sali z nadmiaru bodźców. Materiał sypki i nieustrukturyzowany najlepiej zamknąć w pojemnikach i umieścić poza zasięgiem małych rączek. Inne drobne sprzęty dobrze jest pochować w pudełkach i po zakończeniu aktywności natychmiast włożyć je tam z powrotem, a część dużych rzeczy wynieść z pomieszczenia na czas zajęć adaptacyjnych, tak aby ograniczyć rozpraszające wrażenia wzrokowe. Pomocne jest też zasłonięcie okien i luster, gdyż często przykuwają uwagę maluchów i trudno jest je od nich odciągnąć. Lepiej coś usunąć, niż martwić się, że dziecko nie jest zainteresowane innymi propozycjami, które dla niego przygotowaliśmy. Rozpoczynając zajęcia z dzieckiem, lepiej mieć kontrolę nad otoczeniem. Uporządkowana przestrzeń jest bardziej przewidywalna i bezpieczna, nie przeciąża systemu nerwowego dziecka i pozwala mu się skupić na nas i tym, co mamy mu do zaoferowania. Pamiętając o tym, że dla dziecka z ASD przedmioty mogą być bardziej atrakcyjne, musimy „powalczyć” o swoją atrakcyjność, dlatego lepiej wycofać niepotrzebną „konkurencję”. Z moich doświadczeń wynika, że w pracy z maluchem początkowo wystarczą: huśtawka terapeutyczna, beczka, w której można się schować, deskorolka, kocyk obciążeniowy i puf z granulatem; przydaje się też dmuchany materac i pudła kartonowe, do których można wejść. Dzieci na ogół lubią trampolinę, jednak w przypadku bardzo ruchliwych maluchów może być trudno „ze ściągnięciem” ich ze sprzętu. Na początku terapii z drobnego sprzętu mnie osobiście dobrze sprawdzają się: masażer na baterie, woreczki sensoryczne, koła sensoryczne, ścieżka sensoryczna, butelki z wodą i kolorowym wypełnieniem, głębokie pudełko z materiałem przyrodniczym (orzechy, kasztany, żołędzie) i elastyczna masa sensoryczna. Staram się zarządzać tymi atrakcjami w taki sposób, aby prezentować je dziecku stopniowo, po kolei, proponując mu zabawę lub pozostawiając do własnej eksploracji. 

3. Skarbczyk sensoryczny 
To pudełko pełne skarbów potencjalnie atrakcyjnych dla dzieci w spektrum (i nie tylko). Na przestrzeni ponad dziesięciu lat pracy terapeutycznej zgromadziłam tych kuferków już z siedem, każdy pełen skarbów. Znajdują się w nim różnorodne zabawki sensoryczne, takie jak: gniotki, glutki, brokatowe masy plastyczne, pudełka z literkami i cyframi, elastyczne dinozaury i gady, małe wirujące bączki, piórka, świecące okulary, żelowe klepsydry, zabawki, grające, świecące i wibracyjne oraz wiele innych drobiazgów. Ponieważ każde dziecko ma zindywidualizowane preferencje, do skarbczyka chowam takie przedmioty, które kiedykolwiek zainteresowały dzieci, i takie, które moim zdaniem wydają się atrakcyjne. Do skarbczyka trafiają również takie rzeczy, które są wyjątkowo fascynujące dla konkretnego dziecka – czyli te informacje z wywiadu są tu niezwykle potrzebne. Zasada korzystania ze skarbczyka opiera się na założeniach zabawy Attention Bucket2 opracowanej przez Ginę Davies. Zabawa pozwala przede wszystkim przywołać uwagę dziecka i utrzymać ją przez określony czas, zbudować i utrzymać z dzieckiem wspólne pole uwagi, skupić się na zabawie. Aktywność opiera się na bodźcach wizualnych, atrakcyjnych sensorycznie, podsyca zainteresowanie dziecka i tym samym zwiększa jego motywację do zaangażowania się w interakcję. Pudełko utrzymywane jest w polu widzenia dziecka, terapeuta śpiewa piosenkę Co ja w moim koszyku mam, pokażę ci, a następnie wyjmuje i pokazuje dziecku wybrane zabawki i chowa je do koszyka. W przypadku działań terapeutycznych na sali do integracji sensorycznej daję dziecku wybraną zabawkę, żeby w czasie, kiedy się nią zajmuje, móc trochę „zorganizować dziecko” poprzez masaż, stymulację przedsionkową i proprioceptywną. W ten sposób zwiększa się szansa na lepsze funkcjonowanie w interakcji małego pacjenta przez klikanaście minut. Jest to też świetna zabawa pozwalająca kształtować relację między dzieckiem a terapeutą. 

4. Wsparcie wizualne, plan zajęć i dokonywanie wyborów 
Mocną stroną osób z ASD jest lepsze reagowanie na bodźce wizualne i dobra pamięć wzrokowa. Niektóre dzieci znacznie lepiej radzą sobie z przetwarzaniem zwizualizowanej informacji niż komunikatu werbalnego. Dlatego zastosowanie zdjęć, obrazków, rysunków, różnorodnych ilustracji jest bardzo pomocne w każdej formie oddziaływań terapeutycznych w stosunku do dziecka z ASD. Proste obrazki pozwalają mu zrozumieć otaczającą je rzeczywistość oraz wymagania, jakie przed nim stawiamy, i dzięki nim lepiej radzą sobie z sekwencjami zadań i płynnym przechodzeniem od jednej aktywności do drugiej. Obrazki stanowiące plany aktywności pozwalają na dokonywanie wyborów, lepszą kontrolę tego, co się będzie działo, a tym samym obniżają poziom lęku dziecka i zmniejszają liczbę zachowań zakłócających funkcjonowanie. Obrazki regulują też kontrolę upływu czasu, wraz ze znikającymi symbolami wykonanych zadań dziecko uczy się ważnych pojęć czasowych: najpierw–potem, odraczania gratyfikacji, wydłużania umiejętności oczekiwania, świadomości początku, przebiegu i końca zajęć. Jak zatem widać, zastosowanie wsparcia wizualnego ma wiele zalet. Przyjrzyjmy się im po kolei. Obrazki pomagające zrozumieć zadanie do wykonania to ilustracje aktywności sensoryczno-motorycznych lub ćwiczeń, które dziecko ma wykonać. Mogą to być karty ruchowe, wykonane prostą kreską, niezawierające zbyt wielu szczegółów. Mogą to być gotowe pomoce, samodzielnie wykonane zdjęcia lub rysunki przedstawiające konkretne ćwiczenie3. Można również wykonać album z ulubionymi ćwiczeniami dziecka i w ten sposób uczy się ono kolejności, w jakiej wykonywane są znane mu aktywności, lepiej rozumie następujące po sobie zmiany i zasady obowiązujące na terapii4.
Album zajęć jest formą planu, którego wykonywania w kolejności dziecko uczy się podczas zajęć. Tak jak w przypadku pracy z każdym planem wizualnym – podczas zajęć na terapii SI możemy również skorzystać z tej formy. Dziecko może samodzielnie wybierać ulubione ćwiczenia, widzi, w jakiej kolejności po sobie następują, może zaobserwować, kiedy będzi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
  • Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy