Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

2 grudnia 2019

NR 10 (Grudzień 2019)

O fenomenie zaklętym w niepełnosprawności, a może o... fenomenalnej niepełnosprawności...
Rzecz o osobach z zespołem sawanta

0 13

„Światu potrzeba umysłów różnego rodzaju i żeby ze sobą współpracowały”.
Temple Grandin

Nie ma róży bez kolców, a najtwardszy kamień najłatwiej skruszyć.

Surowica (antidotum) na ukąszenie węża zawiera jego jad. 

Nitrogliceryna stosowana jest jako bardzo wrażliwy na uderzenia i inne bodźce ładunek wybuchowy o potężnej sile, ale w odpowiedniej dawce stanowi lek przeciwbólowy i rozluźniający w chorobach układu krążenia, ratując tym samym życie ludzkie.

Można podziwiać naocznie „figury niemożliwe”1, które da się narysować zgodnie ze wszystkimi zasadami perspektywy, ale nie można ich już skonstruować w rzeczywistości. Ich trójwymiarowe modele są niekompletne i tylko patrzenie na nie pod odpowiednim kątem przybliża nas do „niemożliwości w najczystszej postaci”.

Żeby napić się i poczuć niepowtarzalny smak kakao, trzeba się przebić przez ohydny kożuch mleczny...

A najbardziej podziwiane bursztyny to te, w których na zawsze zaklęte jest martwe życie owadów...     

Paradoks natomiast jest źródłem logicznego twierdzenia prowadzącego do sprzecznych wniosków... Podobny paradoks zaklęty jest właśnie w zespole sawanta, który zawiera w sobie dar i przekleństwo zarazem, siłę i słabość, wzbudzający podziw i nostalgię w tym samym czasie... To „genialny idiota”, jak niegdyś określano ten zespół. Nazwa pochodzi od francuskiego słowa savant, co oznacza „uczonego” i jako pierwszy wprowadził go w 1887 roku J. Langdon Down, ten sam naukowiec, który opisał zespół Downa. Zespół sawanta jest rozpoznawany u osób z występującą niepełnosprawnością intelektualną, klasyfikującą się pomiędzy umiarkowaną a lekką (I.I pomiędzy 40–70 wg skali Weschlera) przy jednocześnie, wyjątkowo rozwiniętej zdolności w jednej dziedzinie nauki. Te nieprzeciętne zdolności umysłu są najczęściej ściśle zawężone do takiej specjalności jak matematyka, arytmetyka, sztuka, muzyka, malarstwo i inne2.

Albert Einsten powiedział ponoć: „Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć, a to, co daje się policzyć – nie liczy się”3.

Sęk w tym, że ów wielki twórca teorii względności i najsłynniejszego na świecie wzoru E=mc2, wykazywał cechy zespołu Aspergera (ZA). Zespół ten charakteryzuje się całościowym zaburzeniem rozwoju mieszczącym się w spektrum zaburzeń autystycznych, podobnie jak zespół sawanta. Szacuje się, że zespół sawanta występuje u około 10% osób autystycznych oraz z uszkodzeniem mózgu lub/i z niepełnosprawnością intelektualną. Ponadto dotyka od czterech do sześciu razy częściej mężczyzn niż kobiety, może być wrodzony albo nabyty, a zdolności sawantyczne mogą utrzymywać się całe życie lub zniknąć nagle, tak jak się pojawiły4

Albert Eisten fascynował za życia i pośmiertnie. Jego geniusz onieśmielał, ale jednocześnie nauka chciała poznać tajemnicę nieprzeciętnych zdolności Einsteina i jego wglądu w świat fizyki. Sądzono, że jego mózg skrywa te tajemnice i z tego powodu, jak donoszą źródła, zanim skremowano ciało Einstena, patolog Thomas Stoltz Harvey wyjął bez pozwolenia rodziny Einsteina tenże organ. Doktor Harvey miał nadzieję, że w przyszłości neurobiologia będzie mogła odkryć, co sprawiło, że fizyk wszech czasów był tak inteligentny5.

Dokonując badań nad pracą mózgu osób z zespołem sawanta, okazuje się, że ponadprzeciętne zdolności wiążą się z funkcją oraz przewagą prawej półkuli mózgowej i mają one charakter niesymboliczny, artystyczny, ujawniający zdolności plastyczne, takie jak malarstwo i rzeźba6. Do najsłynniejszych i przebadanych sawantów z tym rodzajem uzdolnienia należą m.in. Richard Wawro i Alonzo Clemonz.

Richard Wawro (1952–2006), artysta malarz z niepełnosprawnością intelektualną oraz znacznie ograniczoną zdolnością widzenia (widział tylko jednym okiem z ograniczonym polem i ostrością widzenia). Tworzył piękne dzieła charakteryzujące się niezwykłą precyzją wykonania oraz szczegółami, które Wawro zapamiętywał mimo swoich ograniczeń. 

Alonzo Clemonz, sawantyczny rzeźbiarz. Będąc dzieckiem doznał urazu głowy, a po wypadku utracił zdolność samoobsługi. Ujawnił natomiast niezwykły talent do formowania zwierząt z wosku. W rzeźbach Alonza podziwiane są szczegóły anatomiczne zwierząt, napięcie ich mięśni i doskonałe proporcje zaklęte w miniaturach woskowych. 

Stephen Wiltshire i Leslie Lemke to żyjący sawanci, których mózg nastawiony jest na pracę wizualną i motoryczną. Obydwaj wykazują niezrównaną zręczność manualną, pamięć absolutną oraz orientację przestrzenną. Stephen Wiltshire, sawant ze stwierdzonymi autystycznymi zaburzeniami percepcji, uznawany jest za wielkiego, architektonicznego artystę z pamięcią fotograficzną. Narysował słynne już w świecie panoramy miast, takich jak Londyn, Rzym, Tokio, Frankfurt i Hongkong. Fenomen tego sawanta polega na tym, że po przelocie helikopterem rysuje miasta z pamięci, w której przechowuje panoramę budynków, ulic, skwerków z dokładnością co do jednego okna, kolumny, schodów... 

Leslie Lemke to sawant, którego geniusz objawił światu niezwykłe zdolności muzyczne. Gra na fortepianie ze słuchu, choć nigdy się tego nie uczył, nie zna nut; śpiewa, chociaż nie mówi. Opanował ze słuchu kilka tysięcy utworów, a po jednokrotnym usłyszeniu koncertu b-moll Piotra Czajkowskiego Leslie odtworzył go bezbłędnie ze słuchu w wieku 14 lat. Pozostaje dodać, że ten muzyk jest niewidomy, ma mózgowe porażenie oraz znaczną niepełnosprawność intelektualną i nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie, chociaż z powodzeniem koncertuje w Stanach Zjednoczonych... 

Uzdolnienia sawantów mogą mieć również charakter językowy. Niektórzy z nich w bardzo krótkim czasie są w stanie opanować znaczną liczbę słów i zagadnień gramatycznych z obcego języka. Zdarza się, że znają ich po kilka. Reprezentantem sawantów uzdolnionych językowo jest – współcześnie najlepiej przebadany – Daniel Tammet, u którego stwierdzono zespół Aspergera i współwystępującą epilepsję. Daniel, dość nietypowo, ale posiada duże zdolności komunikacyjne, co pozwoliło współczesnym badaczom uzyskać wiele informacji na temat zdolności percepcji oraz przetwarzania informacji przez osoby z tym zespołem. Daniel biegle posługuje się 11 językami: angielskim, francuskim, fińskim, niemieckim, hiszpańskim, litewskim, rumuńskim, estońskim, islandzkim, walijskim oraz esperanto. Ponadto stworzył własny język, który nazwał Mänti, oparty na estońskim i fińskim. To, co niezwykłe w tej postaci, to fakt, że Tammet posiada również zdolności matematyczne, a do tego jest osobą synestezjalną. Jego fascynacja zaklęta jest w liczbach, a szczególnie w liczbie pi, której wartość jest w stanie wyrecytować z pamięci 22 514 cyfr (liczby pi) po przecinku. Jako synesteta Tammet postrzega liczby wielozmysłowo, tj. odczuwa i widzi je w odpowiednich kształtach, kolorach, fakturach, liczby jawią mu się również jako element krajobrazu. 

Konkluzją zespołu sawanta niech będzie osobowość legendarnego wręcz Kima Peeka (1951–2009), który stał się inspiracją dla powieści i kultowego filmu pt. „Rain Man”. Kim Peek był osobą autystyczną, wymagał wsparcia osoby trzeciej, ponieważ nie potrafił funkcjonować samodzielnie. Stwierdzono u niego liczne defekty rozwojowe, miał zaburzoną koordynację ruchową, problemy z chodzeniem, nie był zdolny do myślenia abstrakcyjnego, nie rozumiał znaczenia przysłów czy przenośni. Natomiast znał na pamięć ponad 12 tys. książek, które czytał w szczególny sposób, bo dwie strony jednocześnie, przy czym jedną stronę jednym okiem, a drugą drugim, a ich treść zapamiętywał bezbłędnie. Ponadto znał numery autostrad w całych Stanach Zjednoczonych, numery kierunkowe i kody pocztowe. Fascynowała go historia władców świata, znał daty ich panowania, a oprócz tego, na podstawie podanej daty urodzenia potrafił niemal natych miast powiedzieć, jaki to był dzień tygodnia i określić dzień tygodnia, w którym dana osoba ukończy 65 lat.

 Kto z nas nie chciałby mieć tak pojemnej pamięci i nie chciałby być poliglotą władającym kilkoma językami?! Niestety w przypadku osób z zespołem sawanta opanowanie takich umiejętności nie jest równoznaczne z możliwością swobodnej konwersacji w nowo poznanym języku, czy nawet rozumienia tego, czego się nauczyli.

Wynika to z dwóch powodów: pierwszy – z tzw. adhezji werbalnej, czyli pamięci bez pojmowania7. Jako pierwszy termin ten wprowadził wspomniany wyżej naukowiec J. Langdon-Down, który w swojej karierze zawodowej spotykał, badał i opisywał przypadki sawantycznych pacjentów. Jednym z nich był chłopiec, który przeczytał sześciotomowe dzieło historyczne i potrafił wyrecytować je dokładnie słowo po słowie, strona po stronie bez żadnego błędu, jednak bez rozumienia ich treści. Drugim powodem jest fakt, że zespół sawanta jest pochodnym autyzmu, a ten rodzaj zaburzenia jest złożony i należy rozpatrywać go wielopłaszczyznowo. Osiowe objawy autyzmu pojawiają się od najwcześniejszych stadiów życia i mają różną dynamikę wynikającą ze zmian zachodzących w kolejnych etapach rozwojowych. Autyzm najsilniej manifestuje się w zaburzeniach umiejętności społecznych i komunikacji, nieumiejętności naśladownictwa zachowań oraz zaburzeń w rozwoju mowy ekspresyjnej. Dla osób autystycznych charakterystyczna jest obsesyjna potrzeba zachowania identyczności otoczenia, preferowanie stereotypowości i schematyczności w otoczeniu, obsesyjne przywiązanie do sztywnych wzorców i rytuałów. Często też towarzyszą zachowaniu stereotypie ruchowe i manieryzmy, czyli niefunkcjonalne, rytmiczne powtarzające się ruchy8. Można sądzić, że u osób autystycznych zaburzona jest tzw. teoria umysłu, co oznacza zdolność do wyobrażenia sobie stanu umysłu innych osób i swojego. Wiele zachowań autystycznych tłumaczy się zaburzeniem działania neuronów lustrzanych, odpowiadających m.in. za doznania emocjonalne, sensoryczne, odwzorowanie i inne. Ponadto system neuronów lustrzanych odpowiada również za empatię, a więc rozumienie doświadczeń i stanu emocjonalnego drugiej osoby9. Sawanci natomiast wykazują znaczne zaburzenia w zakresie interakcji społecznych i komunikowania się, przejawiają również zachowania stereotypowe, a także często występuje u nich powtarzanie czynności. Większość z sawantów preferuje jeden gatunek sztuki i jeden temat; dziedzinę, w której ujawniają ponadprzeciętną wiedzę i zdolności. Natomiast to, co znamienne, najczęściej żaden z nich nie znał teorii sztuki, którą uprawiał10.

Zdolności matematyczne osób z zespołem sawanta nie ograniczają się też do precyzyjnego i szybkiego liczenia w pamięci. Ci geniusze ze współtowarzyszącym innym zaburzeniem potrafią podać dane dotyczące również analitycznego problemu, umieją określić, który dzień tygodnia był np. 5000 lat temu lub perfekcyjnie odmierzać czas z dokładnością bliską zegarom, zapamiętać i odtworzyć bardzo długi ciąg cyfr, dokonać obliczeń w pamięci, mnożąc i dzieląc, podnosząc do potęgi, co przeciętny człowiek jest w stanie dokonać tylko z pomocą komputera, ale nie własnych operacji myślowych11. Wyniki takich działań są zawsze dokładne, choć sawanci nie są w stanie dokonać, czy też odtworzyć zapisu równania, które pozwoliło im otrzymać wynik. Ten przychodzi sam, bezpośrednio do ich umysłu...

Oddajmy w tym miejscu hołd niepojętej kreatywności najwybitniejszego umysłu, hinduskiego matematyka Srinivasa Ramanujana (1887–1920) – klinicznego przypadku zespołu Aspergera. Prace Srinivasa z matematyki dotyczyły teorii liczb, funkcji eliptycznych i szeregów nieskończonych, a jego wzory odmieniły do tej pory znaną i stosowaną matematykę. Ramanujan nie miał pełnego wykształcenia matematycznego, był genialnym samoukiem. Liczby były jego światem na jawie i we śnie. Mawiał, że natchnienie, wzory i wyniki zsyła mu w nocy bogini Namagiri. Ten niezwykły matematyk od dziecka bardzo mało mówił, swoim zachowaniem odstawał od społecznie przyjętych norm, nie lubił towarzystwa, unikał ludzi, charkteryzowała go sztywność zachowań, był wrażliwym, upartym i ekscentrycznym dzieckiem, do tego słabym uczniem, z wyjątkiem matematyki. Srinivasa nie miał innych zainteresowań poza nią. Liczby były jego życiem. Interesował się ważnym, choć wąskim fragmentem matematyki, inne działy zupełnie go nie interesowały12.

Następną sylwetką przejawiającą nadprzyrodzone talenty, tym razem muzyczne, był Wolfgang Amadeusz Mozart (1756–1791). Ten wielki muzyk był jednocześnie impulsywny i nadpobudliwy; cierpiał na depresję, miał problemy w relacjach społecznych, bywał naiwny, wybuchowy, zachowywał się nagannie w stosunku do swoich prac...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
  • Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy