Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii , Otwarty dostęp

9 grudnia 2020

NR 16 (Grudzień 2020)

Teoria przywiązania

0 5734

Chcąc skutecznie wspierać ucznia w pokonywaniu ujawnianych przez niego trudności w obszarze społeczno-emocjonalnym, należy najpierw zrozumieć ich genezę. To oczywiste, że każdy z nas dorosłych chętnie przyjąłby gotowy zestaw „recept” wyjaśniających, co konkretnie należy zrobić, kiedy dziecko prezentuje określone zachowania, bez zbytniego ich analizowania. Niestety, to tak nie działa.

Szeroko rozumiana pomoc psychologiczno-pedagogiczna nie polega na bezrefleksyjnym podawaniu dziecku „tabletek” – nie znamy mechanizmu ich działania, ale wiemy, że „na agresję” działa niebieska, a „na nieśmiałość” zielona. A zatem, zanim zaczniemy się zastanawiać nad tym, co trzeba zrobić, najpierw zadajmy sobie pytania: „Dlaczego?” i „Skąd się to wzięło?”. Pytania te są szczególnie zasadne, kiedy dotyczą trudności w sferze regulacji emocji oraz w zakresie funkcjonowania społecznego – nawiązywania i utrzymywania relacji z innymi. Na gruncie niniejszego artykułu chciałabym przedstawić teorię, która bardzo mi pomaga w odpowiadaniu na te pytania. Mam na myśli teorię przywiązania (attachment theory).

Trochę teorii o teorii

Teoria przywiązania – jak można się domyślać na podstawie nazwy – to inaczej teoria więzi. Wyjaśnia ona, w jaki sposób kształtują się wczesne więzi z najważniejszymi osobami w życiu dziecka, a więc z jego opiekunami, szczegółowo opisuje ich „kategorie”, a także podkreśla, jak ogromny wpływ wywiera charakter owych więzi (oraz sam fakt, że w ogóle powstały) na całościowe funkcjonowanie człowieka, również w dorosłości. Twórcą teorii przywiązania był angielski psychiatra i psychoanalityk John Bowlby, a znaczący wkład w jej powstanie miała również psycholog Mary Ainsworth. Bowlby zauważył, że wielu z jego pacjentów (w tym dzieci), którzy we wczesnym dzieciństwie stracili matkę lub doświadczali niewłaściwej opieki rodzicielskiej, w późniejszym okresie życia ujawniali zaburzenia zachowania lub inne zakłócenia funkcjonowania. Spostrzeżenia te, a także fakt, iż ówczesna psychoanaliza lekceważyła znaczenie wczesnej traumy środowiskowej, skłoniły go do pracy nad nową koncepcją. U jej podstaw leży założenie, że potrzeba więzi jest wrodzona, biologiczna, a kieruje nią dążenie do przetrwania i zapewnienia jednostce poczucia bezpieczeństwa. 
Nawet nie będąc pedagogami, nauczycielami czy psychologami, wszyscy intuicyjnie czujemy, że relacja z rodzicami lub z osobami pełni...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy