Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

11 października 2019

NR 9 (Październik 2019)

W poszukiwaniu interpretacji zachowania

0 33

W niniejszym artykule chcę zwrócić uwagę na korzyści, jakie osoby pracujące z rodzinami mogą odnieść, stosując Teorię Przywiązania, ale również chcę wykazać, że sama znajomość modelu pomaga w prawidłowej interpretacji zachowań dzieci w każdym wieku, wspiera proces różnicowania i diagnozowania, ułatwia tworzenie programów wsparcia dla rodzin oraz stymuluje do samorozwoju terapeutów.

Wielu czytelników zajmuje się obserwacją zachowań dzieci, ponieważ ma ona być podstawą do stworzenia warunków terapii dziecka, rodziny lub wystawienia opinii na potrzeby różnych instytucji. Poza zbiorem testów diagnostycznych i umiejętności interpersonalnych przez wiele lat poszukiwałam satysfakcjonującego odniesienia, które stanowiłoby podstawę do rzetelnej interpretacji tego, co widzę podczas pracy z dzieckiem, oraz tego, co słyszę jako relacje rodziców.
Prace B. Powella wraz z zespołem, G. Neufelda i G. Mate oraz innych teoretyków i praktyków przekładających Teorię Przywiązania na praktyczne wskazówki do pracy zaspokoiły tę potrzebę.

Podstawa zdrowia psychicznego

W sercu Teorii Przywiązania istnieje założenie mówiące o tym, że podstawą zdrowia psychicznego są nabyte we wczesnym dzieciństwie mechanizmy pozwalające zachować w równowadze nasze dążenia do bliskości versus dążenia do autonomii. Osiągnięcie tego stanu jest zadaniem na całe życie, jednak to właśnie wczesne relacje z ważnymi dorosłymi w okresie sensytywnym (do 3. roku życia) utworzą wzorce wiodące nas ku zdrowiu i wzmocnieniu lub pokierują na bolesną drogę poszukiwania go. Nie należy rozważać Teorii Przywiązania jedynie w odniesieniu do małych dzieci. Ufne przywiązanie do innych i autonomia razem stanowią podłoże zdrowia emocjonalnego człowieka. Tym, co dziecko musi rozwinąć, jest autonomia w ramach bycia w relacji oraz bycie w relacji w ramach autonomii. (Powell, Cooper, Hoffman, Marvin 2015, s. 21).

Krótko o Teorii Przywiązania

Istota Teorii Przywiązania odwraca uwagę od pojedynczych zachowań, ich izolowanych interpretacji i ewentualnej korekty. Zaleca rozważanie ich zawsze w kontekście środowiska, którym są bliskie relacje.
Historia tej teorii sięga lat czterdziestych minionego wieku. W tym czasie John Bowlby wraz z Mary Ainsworth opracowywali jej podstawy. Z czasem inni badacze i terapeuci dostarczali materiał, który ubogacał i uzupełniał wczesne prace jej twórców. Warto wspomnieć szeroko znane badania na Rezusach H. Harlowa, prace Rene Spitza, a także prace etologa K. Lorenza.
Współczesne nurty psychopedagogiczne biorą pod uwagę klasyczne prace J. Bowlby’ego oraz M. Ainsworth i wywodzące się z nich teorie regulacji emocji. Prekursorzy Teorii Przywiązania zwracają uwagę na zachowania opisane poniżej jako na te, które są noworodkowi niezbędne do przetrwania. Przywieranie, obejmowanie, chwytanie noworodkowe służy do wyregulowania napięcia związanego ze stresem (Bowlby 1978). W obliczu zagrożenia dziecko uruchamia je na bazie odruchu Moro. Jednocześnie płacz wzywa matkę, której upragniony dotyk ma być odpowiedzią na pobudzenie dziecka. Małe dziecko samo nie jest w stanie stać się dla siebie źródłem ukojenia. Tu potrzebna jest odpowiednia reakcja dorosłego.
W tym kontekście zachowania dzieci i dorosłych traktowane, w świetle innych teorii jako wymagające korekty, nabierają znaczenia aktów komunikacji. Wpisane są również w repertuar zachowań człowieka jako zasób, z którego w miarę potrzeb będzie korzystał całe życie. Kluczem do nabycia dojrzałych kompetencji samoregulacyjnych i poznawczych stają się adekwatne do potrzeb dziecka reakcje dorosłych. Responsywność i wrażliwość rodzicielska wpisane są w intuicyjny program rodzicielski, który sprawia, że dorosły człowiek jest gotowy komunikować się z dzieckiem. Proces ten opiera się na uważnym obserwowaniu sygnałów pozawerbalnych, uszanowaniu dużej męczliwości układu nerwowego dziecka oraz gotowości do ubogacania sposobu komunikacji wraz z upływem czasu (Czub 2003). Równie ważny jest tutaj szybki i adekwatny do potrzeby dziecka sposób reagowania. Responsywność rodzica to ewolucyjne przystosowanie biologiczne (Hughes, Baylin 2012). Jest wypadkową aktywności dziecka i stanu, w jakim znajduje się rodzic. Więź z kolei kształtuje mózg dziecka zarówno strukturalnie, jak i funkcjonalnie (Bomba 2004).
Hipoteza J. Bowlby’ego mówi, że pierwotne, wrodzone mechanizmy przywiązaniowe i sposób, w jaki one zapewniają dziecku utrzymanie się w dobrostanie przez interakcje z opiekunem, zostają z czasem zinternalizowane (Bowlby 1978). Tworzy się operacyjny model przywiązania. Jeśli model odzwierciedla poczucie ufności z upływem czasu, dziecko coraz chętniej będzie poddawało się działaniu mechanizmów eksploracyjnych. Rozwojowi takiego dziecka będzie towarzyszyła zabawa, poznawanie świata oraz satysfakcjonujące relacje społeczne. Tam, gdzie więź jest utrudniona, dziecko przeznacza energię głównie na utrzymanie mechanizmów więziowych (Bowlby 1978).
Współpracująca z Bowlbym M. Ainsworth na podstawie własnych badań prowadzonych na terenie Ugandy wyróżniła trzy typy przywiązania (Czub 2003).
Pierwszy, nazwany bezpiecznym stylem przywiązania, kształtuje się w obecności łatwo dostępnego, pewnego i wrażliwego na sygnały dorosłego. Taki dorosły stanowi źródło ukojenia w trudzie. Aktywność dziecka i opiekuna uzupełniają się, a zachowanie matki jest adekwatne do sygnałów dziecka. Dzięki doświadczeniu dostępnego regulatora napięcia w postaci dorosłego maluch bez obaw rusza na podbój świata. Wie, że w razie porażki szybko i bez przeszkód uruchomi mechanizmy samoregulacyjne, które wpierać będzie dorosły. To dziecko jest zainteresowane obecnością mamy, ale również inni ludzie go ciekawią. Dziecko bezpiecznie przywiązane cierpi podczas rozłąki z mamą, ale jej powrót witany jest z radością i szybko niwelowany jest stres. Wraz z wiekiem i umiejętnością zachowania w pamięci obrazu mamy, dziecko coraz dłużej może pozostawać z dala od jej fizycznej obecności.
Przywiązanie ambiwalentne tworzy się w sytuacji, kiedy dziecko nie jest pewne, czy matka jest dostępna. Tutaj opiekun nie jest w oczach dziecka spójny i stabilny. Dziecku towarzyszy niepewność i silny lęk separacyjny ujawniający się nawet po okresie aktywowania i dojrzewania tego regulatora emocji. Maluch nie jest zdolny do swobodnej eksploracji otoczenia, często przywiera do matki, choć trudno uchwycić zewnętrzną przyczynę. Jednocześnie wykazuje opór przed kontaktem i interakcją z nią. Tu ujawnia się wiele złości. Ambiwalencja w przywiązaniu prowadzi do nieadaptacyjnych zachowań i zaburza rozwój emocjonalny.
W sytuacji, kiedy matka/opiekun nie jest dostępny emocjonalnie lub/i fizycznie, kształtuje się u dziecka unikający styl przywiązania. Matka staje się dla dziecka nieprzewidywalna. Dziecko nie ufa jej, ponieważ w sytuacjach gdy poszukuje bliskości i pocieszenia, ona nie nawiązuje z nim kontaktu. W trudnych chwilach matka stara się „odwracać uwagę” lub kierować potrzeby dziecka ku innym osobom lub rzeczom. Tu matka bywa intruzywna, niezdolna do emocjonalnej bliskości lub odrzucająca. Dziecko, przewidując zranienie, prezentuje zachowania obronne i unika bliskiego kontaktu. Jest przyjazne wobec obcych, a rozłąka wydaje się nie mieć na nie wpływu. Po ponownym spotkaniu z matką dziecko nie dąży do kontaktu z nią. Samowystarczalność w tym przypadku jest oznaką izolacji, a nie dojrzałości dziecka.
Ostatni wzorzec przywiązania stanowi więź zdezorganizowana. Opiekun jest źródłem zagrożenia i nigdy nie staje się bezpieczną bazą ani bezpieczną przystanią. Nie koi lęków, choć jest jednocześnie obiektem miłości dziecka. Sytuacja ta sprawia, że wyczulone na emocje rodzica dziecko poszukuje bliskości w sposób chaotyczny, nieadekwatny. W dalszym rozwoju dziecko w stresie może uruchamiać mechanizmy dysocjacyjne i ujawniać zaburzenia osobowości typu borderline. Brak ciągłości w relacji z opiekunem skutkuje niezdolnością do uruchamiania skutecznych mechanizmów samoregulacyjnych.
Obecnie wiemy już, że wzór przywiązania może być także wypadkową indywidualności dziecka i opieki rodzica (Stein 2016). Część dzieci, ze względu na swoją wrażliwość od początku niechętnie przyjmuje pomoc w radzeniu sobie z emocjami i może to być interpretowane jako samodzielność. Również nietypowy rozwój dziecka obarczonego niepełnosprawnością lub chorobą należy do czynników utrudniających budowanie więzi.
Na potrzeby naszego artykułu ważne jest jeszcze jedno pojęcie wypływające z Teorii Przywiązania. Stan umysłu odnosi się do sposobu, w jaki jednostka integruje myśli i uczucia dotyczące relacji, a także do procesów, które podtrzymują informacje na temat relacji w myśleniu jednostki lub je z niego wykluczają (Powell, Cooper, Hoffman, Marvin 2015). Stan umysłu wymyka się świadomości. Staje się dostępny dla dorosłych rozwijających refleksyjne rodzicielstwo. To właśnie on odpowiada za transmisje wzorców przywiązaniowych. Podłożem późniejszego zdrowia psychicznego lub jego braku nie jest pojedyncza chwila lub problem – jest nim międzypokoleniowa transmisja stanu umysłu opiekuna, do którego dziecko adaptuje się w ciągu licznych interakcji. Stąd by zrozumieć dziecko, trzeba zrozumieć rodziców i relację między nimi.

Praktyka oparta na Teorii Przywiązania

Dynamikę relacji dziecko–rodzic można wyobrazić sobie w postaci cyklu. Najważniejsze w nim jest zwrócenie uwagi na powtarzalność zachowań dziecka, jego potrzeby pojawiające się w zależności od miejsca w cyklu, oraz na rolę i wpływ rodzica na to, czy dziecko będzie mogło swobodnie poruszać się po nim całym. Stanowi on mapę prowadzącą do zrozumienia tego, jak tworzy się bezpieczeństwo bliskości i autonomii w rozwoju relacji dziecka z rodzicem. Schemat ten upraszcza złożoność Teorii Przywiązania i może stać się pomocnym drogowskazem do pracy terapeutycznej i samorozwoju.
Ważnym elementem cyklu jest osoba rodzica. Jego rola jest dwoista. Bezpieczna baza mówi o tym, że dorosły stworzył stałe, przewidywalne, dostępne emocjonalnie i poznawczo środowisko opiekujące się dzieckiem. Dzięki temu w umyśle dziecka pojawia się przekonanie, że świat jest bezpieczny, wart eksploracji. Badanie świata i oddalanie się w każdym sensie tego słowa od rodzica, rozpoczyna się od poczucia stałości, przewidywalności i bezpieczeństwa. Polega ono na poczuciu, że ktoś czuwa nad dzieckiem, nawet jeśli w oddaleniu zajmuje się sprawami niedotyczącymi bezpośrednio istotnej dla niego relacji. Bezpieczna przystań odnosi się do ukojenia, regulacji i uporządkowania sfery emocjonalnej dziecka przez czułego opiekuna. Każda z funkcji uaktywnia się w odpowiedzi na konkretną potrzebę dziecka.
Wiemy, że style rodzicielskie są bardzo różnorodne, a także style terapeutyczne – niejednorodne. Teoria Przywiązania proponuje, by dorosły w relacji z dzieckiem był uważny na obie funkcje przedstawione wcześniej. Zachęca, by być większym, silniejszym, mądrzejszym i przyjaznym (Powell, Cooper, Hoffman, Marvin 2015).
Więź zakłada nierównowagę relacji i podkreśla przewagę dorosłego. Ma on bowiem możliwość wyboru, czy podąży za potrzebami dziecka czy, kiedy to konieczne, przejmie kierowanie. Przewaga jest potrzebna do tworzenia obejmującego, bezpiecznego środowiska, w którym rodzic, pełni funkcję troskliwego przywódcy stada.
Dziecko w cyklu zachowań przywiązaniowych jest w ruchu. Kierowane potrzebami uruchamia eksplorację, wyruszając od bezpiecznej bazy. Zauważmy jednak, że właśnie tam oczekuje, by wspierać i zabezpieczać jego tendencje do nauki i oddalania się. Jego potrzeby można ująć w czterech sformułowaniach: czuwaj nade mną, zachwycaj się mną, pomagaj mi i dziel ze mną radość poznawania świata (Powell, Cooper, Hoffman, Marvin 2015). Szybko jednak niedojrzały układ nerwowy lub zdarzenia losowe sprawiają, że dziecko zmienia kierunek i powraca do bezpiecznej przystani. To tu właśnie pojawia się tak wiele reakcji przywiązaniowych, które później mogą być interpretowane jako niewłaściwe, trudne, wymagające korekty: płacz, marudzenie, przywieranie, zastyganie, krzyk, bicie, wzmożona ruchliwość itd.
Tymczasem Teoria Przywiązania uznaje je za sygnały mówiące o potrzebie bycia ochronionym, uspokojonym, by uczucia zostały uporządkowane i by działo się to w atmosferze zachwytu oraz miłości do dziecka.

Interpretacja zachowań w Teorii Przywiązania

W sytuacjach kiedy dorosły kierowany umykającym świadomości stanem umysłu ogranicza swoje wparcie w zakresie bezpiecznej bazy i przystani lub obu tych funkcji rodzicielskich, dzieci adaptują się do...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
  • Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy