Dołącz do czytelników
Brak wyników

Współpraca z rodzicami

15 kwietnia 2019

NR 6 (Kwiecień 2019)

Dyscyplina w klasie XXI wieku

0 116

Obecnie w szkole ogólnodostępnej lub w szkole z oddziałami integracyjnymi możemy spotkać zarówno uczniów neurotypowych, jak i uczniów z różnymi problemami rozwojowymi, chorobami przewlekłymi, specjalnymi potrzebami edukacyjnymi czy problemami z zachowaniem. Jest to jasny przekaz dla nas wszystkich: pedagogów, psychologów, rodziców i profesjonalistów, że czas grup jednorodnych dawno minął. Jak rozpocząć naukę w klasie, w której mamy uczniów z różnymi zaburzeniami rozwojowymi, a być może także dzieci niezdiagnozowane?

Czasy, kiedy dzieci grzecznie siedziały w ławkach i słuchały nauczycieli, a proces edukacyjno-wychowawczy toczył się łagodnie od lekcji do lekcji, dawno minęły. Współczesny uczeń nie jest już tym samym uczniem, którego jeszcze niedawno spotykaliśmy w szkole.

Co się zmieniło?

Transformacja ustrojowa sprzed 30 lat doprowadziła do wielu zmian systemowych, co pociągnęło za sobą przemiany kulturowe, a te wpłynęły na postawy rodzicielskie. Rodzice, zwolennicy różnych stylów wychowania, przestali wysyłać swoje dzieci do najbliższej podstawówki. Poszły one do wybranych szkół: państwowych, społecznych, prywatnych, wyznaniowych, w tym ogólnodostępnych, z klasami integracyjnymi lub klasami terapeutycznymi, szkół specjalnych lub… zostały na nauczaniu domowym. W międzyczasie technologia przejęła rolę podwórka – dzieci zamknięte w czterech ścianach placówek czas wolny zaczęły spędzać w domu: z tabletem, smartfonem lub komputerem. Nowe aplikacje i media społecznościowe, tak atrakcyjnie promujące ideę wspólnoty, zepchnęły dzieci w otchłań izolacji i samotności. Do szkoły poszło „pokolenie fajsbukowiczów”, pierwsze, o którym mówi się, że straciło pewne umiejętności społeczne i komunikacyjne.

Dzisiaj 

Obecnie w szkole ogólnodostępnej lub szkole z oddziałami integracyjnymi możemy spotkać zarówno uczniów neurotypowych, jak i uczniów z różnymi problemami rozwojowymi, chorobami przewlekłymi, specjalnymi potrzebami edukacyjnymi czy problemami z zachowaniem, w tym uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim lub umiarkowanym, niedostosowanych społecznie lub zagrożonych niedostosowaniem społecznym, słabowidzących lub słabosłyszących, z niepełnosprawnością ruchową, z zaburzeniami psychicznymi, opozycyjno-buntowniczymi czy zaburzeniami zachowania, z problemami emocjonalnymi lub lękowymi, po urazach lub traumach, zagrożonych uzależnieniem lub uzależnionych (w tym behawioralnie), z chorobami neurologicznymi, genetycznymi, metabolicznymi, z niepełnosprawnościami sprzężonymi i/lub z zaburzeniami autystycznymi, z dysleksją, dysgrafią, dyskalkulią, pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych i patchworkowych, dzieci obcokrajowców, powracające z rodzicami z zagranicy, z domów dziecka lub przysposobione, z rodzin dobrze lub źle sytuowanych, pochodzących z małych lub dużych miejscowości… po prostu dzieci.

Jest to jasny przekaz dla nas wszystkich: pedagogów, psychologów, rodziców i profesjonalistów – a szczególnie osób, które swoją przyszłość wiążą z nauczaniem – że czas grup jednorodnych dawno minął. Za każdym razem wchodząc do klasy, nauczyciel spotka inną grupę uczniów, składającą się nie tylko z dzieci z różnym potencjałem czy problemami, ale również tych wychowanych na bazie różnych modeli, nurtów, przekonań, mód, pochodzące z bardzo różnych środowisk, z różnymi wyzwaniami rozwojowymi i indywidualnym potencjałem. 

Pozostała nam jeszcze jedna grupa uczniów – dzieci niezdiagnozowane. Największą grupę wśród nich, śmiem twierdzić, stanowią dzieci z zaburzeniami autystycznymi, szczególnie te z zespołem Aspergera. W zależności od postawy, jaką prezentują, mają nadane różne etykietki, ale traktowane są tak samo jak pozostali uczniowie (ci bez diagnozy i orzeczenia czy opinii). I tak, aktywne specyficznie dzieci z zespołem Aspergera zazwyczaj nazywane są niegrzecznymi, łobuziakami i gadułami. Dużo mówią na swoje ulubione tematy, często inicjują zabawy z tym związane i lubią kontrolować sytuację oraz uczestników zabaw. Pasywne dzieci z zespołem Aspergera – najlepiej maskujące swoje deficyty – są zazwyczaj biernymi, ale wiernymi uczestnikami różnych zabaw i aktywności wymyślonych przez inne dzieci lub dorosłych. Posłusznie wykonują polecenia, odpowiadają na pytania i robią, co im się każe. Same nie wykazują inicjatywy. Trzecią grupę stanowią wycofane dzieci z zespołem Aspergera, pełne rezerwy, preferujące samotność, mało mówiące. Okazują obojętność wobec większości wydarzeń i prezentują brak zainteresowania wobec osób czy sytuacji. W klasie, przynajmniej na początku, znajdzie się ktoś (uczennica/uczeń), kto pomoże wycofanemu koledze lub koleżance podążać za grupą. W późniejszym okresie różnie to bywa, ale jeśli do tego dziecko wycofane w miarę dobrze się uczy… otoczenie przestaje zwracać na niego uwagę.

Niezależnie od postaw, największą grupę stanowią niezdiagnozowane dziewczynki z zespołem Aspergera, gdyż kryteria diagnostyczne preferują „męską” wersję tego zespołu. Dodatkowo mają one lepsze umiejętności społeczne oraz komunikacyjne a także zdolność maskowania swoich deficytów, przez co umykają diagnostom.

I tak stajemy przed problemem-zagadką. Jak rozpocząć naukę w klasie, w której mamy uczniów z różnymi zaburzeniami rozwojowymi, a być może do tego dzieci niezdiagnozowane?

Praca z grupą niejednorodną – od czego zacząć?

Podstawą prawidłowo przebiegającego procesu edukacyjnego jest jego dobra organizacja i warunki, w których ten proces przebiega. Jednym z nich jest odpowiednia atmosfera w klasie oraz wykorzystanie potencjału danej grupy uczniów. Co to znaczy dobra atmosfera w klasie? To poczucie bezpieczeństwa i stabilności oraz sytuacja, w której każdy z uczestników wie, po co się w tej klasie znajduje. To również sytuacja, w której osoba dorosła jest przewodnikiem, wytyczającym granice tego, co można, i tego, co należy robić w danej sytuacji. Mowa o dyscyplinie w klasie.

Dyscyplina – słowo zużyte, niemodne, mające dla wielu złe konotacje, zepchnięte do lamusa. Obecnie nieużywane w wielu środowiskach nawet do opisania sytuacji, w których próbuje się tę dyscyplinę wprowadzić. Czymże innym są próby wdrożenia konkretnych zasad regulujących zachowanie uczestników grupy i pewnego sytemu wartości w danym zespole ludzi czy stan uporządkowania ich postępowania.

Wprowadzanie zasad regulujących zachowanie grupy powinno być przede wszystkim kompleksowe, to znaczy:

  • obejmować wszystkich członków danej społeczności, w tym przypadku szkoły,
  • zostać zaakceptowane przez wszystkie strony (nauczyciele, rodzice, dzieci), 
  • obejmować wszystkie aspekty aktywności szkolnej (lekcje, przerwy, wycieczki), 
  • zostać wypracowane na wielu poziomach, przy czym na poziomie klasy wspólnie z uczniami,
  • obejmować aspekty, na które mamy rzeczywisty wpływ,
  • dawać margines swobody, tak aby w przypadku zmiany składu grupy można było go modyfikować,
  • zostać wdrożone i utrzymywane na wszystkich etapach edukacyjnych w szkole.

Każda placówka ma wypracowany system przepisów, zasad, reguł, które obowiązują członków jej społeczności. Z jednej strony są to normy prawne (przepisy prawa oświatowego, statut, regulaminy), z drugiej normy społeczno-kulturowe (obyczajowe, moralne, formalne, zwyczajowe itd.). Pozostaje nam je „tylko” wdrożyć w życie. Wprowadzamy je od samego początku – brak przysłowiowego „dzień dobry”, które powinniśmy usłyszeć od naszych uczniów, to wskazówka, że już należy działać. Jeśli na tym etapie „odpuścimy” sobie egzekwowanie zasady „odnoszenia się z szacunkiem do innych”, wprowadzenie kolejnych okaże się dużo trudniejsze.

Opracowanie reguł i zasad współżycia społecznego jest pierwszym krokiem, który pozwoli nam w dalszym postępowaniu przeprowadzić proces edukacyjny. Wypracowujemy je na wielu poziomach – nadrzędnych i podrzędnych – i dostosowujemy do możliwości odbiorcy. Oczywiste jest, że wszystkich obowiązuje nadrzędna na poziomie szkoły zasada „nie biję innych” i odnosi się ona do ucznia neurotypowego, z autyzmem czy dysleksją, nauczycieli, rodziców czy opiekunów odbierających dzieci i wynika zarówno z prawa, jak i obyczajów. Reguła „nie chodzę po klasie w trakcie lekcji” okaże się niemożliwa do wdrożeni...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
  • Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy