Dołącz do czytelników
Brak wyników

Współpraca z rodzicami

14 sierpnia 2019

NR 8 (Sierpień 2019)

Rola ojca w terapii dzieci z niepełnosprawnością

0 89

Jak pracować z ojcem niepełnosprawnego dziecka? Jak pedagog specjalny może pomóc mu przejść przez wszystkie fazy procesu przystosowania się do nowej sytuacji?

„Nie wiem, jak to jest być tatą takich zdrowych dzieci.
Bycie tatą naszych dzieci to jest po prostu być razem.
Ojcostwo jest ogromnym wyzwaniem, ale jest tak
wspaniałe, że nie zmieniłbym swojego życia na inne”1.

Rodzicielstwo jest jednym z największych i najtrudniejszych wyzwań, wobec których staje człowiek w ciągu swojego życia. Na szczególną uwagę zasługuje obraz współczesnego ojcostwa, które staje się coraz bardziej wymagające i wielowymiarowe. Obecnie możemy mówić o odchodzeniu od tradycyjnego ujęcia ojcostwa do ujęcia współczesnego. Podobne zmiany obserwuje się w rodzinach dzieci z niepełnosprawnością. Ojcowie – dawniej uważani za nieobecnych – teraz coraz częściej biorą czynny udział w procesie wychowania dzieci i w opiece nad nimi. Współcześni ojcowie chcą być „tatą”, „tatusiem”, „tatkiem”. Tym, który spędza czas z dzieckiem na wspólnych zabawach, towarzyszy mu w poznawaniu i odkrywaniu świata oraz jest obecny zarówno w ważnych, jak i tych codziennych momentach jego życia. 
Wiele badań wskazuje, że ojcowie dzieci z niepełnosprawnością cechują się większą depresyjnością, zaniżoną samooceną i wyższym poziomem troski o dziecko. Czują się także bardziej niekompetentni w roli ojca, wykazują większą potrzebę organizacji i rutyny oraz przejawiają mniejsze zadowolenie zarówno z dziecka, jak i całej rodziny. Okazuje się, że kluczowymi czynnikami, które umacniają ojców dzieci niepełnosprawnych w ich roli, jest wsparcie społeczne i bliska oraz stabilna więź emocjonalna z partnerką.
Wychowanie dziecka z niepełnosprawnością jest ogromnym wyzwaniem dla rodziców, wymaga od nich zdobycia wiedzy o potrzebach i możliwościach ich dziecka, o specyfice jego funkcjonowania, wykształcenia u siebie pokładów cierpliwości i konsekwencji. Ponadto brak samodzielności dziecka determinuje konieczność wyposażenia go w specjalny sprzęt oraz wymaga większego nakładu czynności opiekuńczych. Na poczucie niepewności rodzica składa się wiele czynników: lęk o przyszłość dziecka i rodziny, czasochłonny proces diagnostyczny, utrudniony proces wspierania dziecka w jego rozwoju i dodatkowe choroby dziecka. Znaczące są także czynniki zewnętrzne – oczekiwania społeczne, jakość wsparcia oferowanego rodzinie i zjawisko izolacji społecznej.

Ojcostwo jako proces

Wejście w rolę ojca, zarówno w aspekcie biologicznym, jak i kulturowym związane jest z momentem narodzin dziecka. Termin „ojciec” określa sam fakt bycia ojcem, natomiast „ojcostwo” to wszelkie działania angażujące mężczyznę w proces wychowania dziecka. Ojcostwo nie jest więc wydarzeniem, a procesem. Procesem, który kształtuje także samego mężczyznę i jednocześnie stawia przed nim wiele wyzwań przez rodzinę i społeczeństwo. Sytuacja ojca komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy u jego dziecka zdiagnozowana zostaje niepełnosprawność. Role rodziców dzieci z ograniczoną sprawnością nie są realizowane w gotowej formie, muszą oni je tworzyć i modyfikować odpowiednio do specyfiki niepełnosprawności wychowanka i interakcji z nim. Jest to więc proces przystosowywania się do tej roli. 
Złożoność procesu przystosowywania się ojca do niepełnosprawności dziecka widoczna jest przez obserwowanie różnych faz przechodzenia od jego narodzin, od relacji „we dwoje” do relacji „we troje”. Etapy te nie mają wyraźnych granic, osiągnięcie kolejnej fazy nie zawsze jest jednoznaczne z przejściem poprzednich.

Etap pierwszy „wpadnięcie w pułapkę roli (osaczenie)”

Diagnoza niepełnosprawności u dziecka wiąże się z silnymi emocjami, co stwarza swoiste ryzyko wpadnięcia w pułapkę roli i poczucie osaczenia. Gdy rozwój dziecka zaburzony jest przez niepełnosprawność, matka jest nim najczęściej jeszcze bardziej zaabsorbowana. Prowadzić to może do wycofania się ojca, ochłodzenia kontaktu z matką i dzieckiem oraz przyjęcia wygodnej pozycji outsidera. Jednocześnie pojawia się przytłoczenie odpowiedzialnością, minimalizowanie własnych potrzeb i swoista niewolniczość roli. 
Co zrobić? Właściwie jedynym skutecznym sposobem na „uwolnienie się” jest zaangażowanie się ojca w opiekę nad dzieckiem, które rozpoczyna proces kształtowania więzi między ojcem a synem lub córką. Pomocni w tym mogą być właśnie pedagodzy specjalni, którzy wymogą obecność i zaangażowanie ojca podczas działań terapeutycznych. Skuteczny wydaje się np. naprzemienny udział matki i ojca w dowożeniu, uczestniczeniu w terapii i byciu z dzieckiem po jej zakończeniu. Uniemożliwia to także rozwój patologicznej symbiozy matki z dzieckiem, a rozpoczyna proces kształtowania więzi między ojcem a synem lub córką. 

Etap drugi „oswajanie się z rolą”

Oswajanie się z rolą rozpoczyna się od momentu uświadomienia sobie, że choroba dziecka jest nieodwracalna i jest rzeczywistością. Z powodu choroby dziecka ojciec może odczuwać lęk w bezpośrednim kontakcie z nim, może nawet bać się go dotykać. Ojcowie bywają też czasem nadmiernie aktywni, chcąc nadrobić brak aktywności dziecka. Oswajanie się z rolą to jej ciągłe kreowanie, modyfikowanie, uczenie się „bycia tatą”. To oswajanie możliwe jest tylko przez bezpośredni kontakt ojca z synem lub córką, ich bliskość fizyczną i budowanie więzi emocjonalnej. 

Etap trzeci „identyfikacja z rolą”

Przez ten kontakt następuje identyfikacja z rolą ojca, tworzenie wspólnego, wyjątkowego świata. Ta rodząca się więź z dzieckiem sprawia, że ojciec dostrzega postępy w rozwoju dziecka, angażuje się coraz bardziej, budując własne rodzicielskie doświadczenie. Jeżeli natomiast dziecko nie czyni postępów, a rehabilitacja nie przynosi zamierzonych rezultatów, rodzice często się niecierpliwią. U części ojców wywołuje to wzmożoną aktywność i chęć do działania, u innych natomiast bierność i rezygnację. Często te dwa przeciwległe stany – aktywność i bierność – występują u nich naprzemiennie, po czym ich życie stabilizuje się w jednym z tych wymiarów. W tym czasie potrzebują wsparcia, także profesjonalistów, w odnalezieniu satysfakcjonującego dla siebie sposobu funkcjonowania. Rozmowy z ojcem, dające mu większy wgląd we własne emocje, są kluczowe dla procesu radzenia sobie przez niego z codziennością bycia tatą dziecka z niepełnosprawnością. 

Etap czwarty „wdrukowanie roli”

Następnie dochodzi do wdrukowania roli, gdzie ojciec wybiera cel wychowania i dobiera do niego określone sposoby działania. Sytuacje trudne są jednak często postrzegane przez niego jako zagrożenie, a nie szansa, co powoduje poczucie braku kontroli nad własnym życiem. Wzmacniająco na jego działania i poszerzanie kompetencji wpływa natomiast dostrzeganie przez otoczenie wysiłków ojca i docenianie ich. Trudności zaś z poradzeniem sobie w roli ojca dziecka z niepełnosprawnością wynikają z braku wzorców od osób znajdujących się w podobnych sytuacjach. Dzielenie się doświadczeniami przez ojców dzieci z niepełnosprawnością, możliwość kontaktu w miejscach profesjonalnej opieki dla dzieci jest więc ważnym elementem wsparcia.

Etap piąty „wrastanie w rolę”

Stopniowo rola ojca zaczyna być naturalnym i nieodzownym elementem życia – mężczyzna wrasta w tę rolę. Ma poczucie naturalności swojego zachowania i nie traktuje swojej sytuacji jako sty...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Terapia Specjalna"
  • Dostęp do wszystkich artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy