Zaburzenia w zachowaniu dzieci i młodzieży stanowią złożone problemy, które można klasyfikować jako eksternalizacyjne i internalizacyjne. Każdy z tych typów wiąże się z odmiennymi objawami, przyczynami oraz wymogami w zakresie diagnozy i pomocy. Zrozumienie tych kategorii daje możliwość skutecznego wsparcia udzielanego dzieciom i ich rodzinom w radzeniu sobie z trudnościami. Mimo że zaburzenia te są dość powszechne, to w dalszym ciągu zdarzają się sytuacje, w których diagnoza jest utrudniona, a osoby mierzące się z tego typu dysfunkcjami nie otrzymują pomocy. Analizując pracę z osobą mierzącą się z takim problemem, powinniśmy rozważyć dwie ewentualności. Pierwsza, gdy nasz podopieczny nie ma jeszcze diagnozy, a druga w momencie, gdy dokonano rozpoznania, a naszym zadaniem jest praca mająca na celu korygowanie, kompensowanie oraz stymulację zaburzonych funkcji.
Dział: Metody terapii
Praca z osobami z różnego rodzaju niepełnosprawnościami to ważne, potrzebne, ale jednocześnie wymagające zadanie. Każdy rodzaj niepełnosprawności niesie ze sobą inne wyzwania, dlatego nie można podchodzić do tych osób w jednolity sposób, upraszczając ich potrzeby i problemy. Osoby z niepełnosprawnością ruchową borykają się z zupełnie innymi trudnościami niż te z niepełnosprawnością intelektualną. Co więcej, nawet w obrębie tych grup występują różnorodne indywidualne ograniczenia i potrzeby. Praca z osobą niedosłyszącą, niedowidzącą czy poruszającą się na wózku inwalidzkim wygląda zupełnie inaczej i wymaga różnorodnych kompetencji oraz podejścia.
W gabinecie spotykają się: dziecko, rodzic i terapeuta. Na kogo mam największy wpływ? Oczywiście na siebie. Praca z dzieckiem zaczyna się więc od dorosłego/terapeuty, a w domu – od rodzica. Przede wszystkim jednak dzieci uczą się samoregulacji od wyregulowanych dorosłych.
Nowe badania rewolucjonizują obraz człowieka. Zdaniem naukowców bez dłoni nasz genialny mózg mógłby zatrzymać się na poziomie małpich przodków. Okazuje się, że dłoń jest narzędziem, które ukształtowało nasz umysł, nauczyło nas myśleć oraz mówić. Niewyspecjalizowana dłoń człowieka jest najlepszym rozwiązaniem ewolucyjnym, nie chodzi bowiem o wąską specjalizację, lecz o uniwersalność. Tylko człowiek potrafi wykonywać przy pomocy dłoni tak różne czynności, do jakich należą: pisanie, granie na instrumentach, przeprowadzanie operacji, robienie na drutach i wiele innych. Czym więc jest dłoń? Jak jest zbudowana? I dlaczego jest taka ważna?
Czy w swojej karierze terapeutycznej spotkaliście dzieci, które mają trudności z wykonaniem najprostszych ćwiczeń? Które nie panują nad swoim ciałem? Takie, którym trudno jest skoordynować swoje ruchy? Czy zastanawialiście się, co stoi za takimi trudnościami? Okazuje się, że często są to zaburzenia o charakterze dyspraksji. Rzadko jednak można się spotkać z taką informacją zamieszczoną w opinii. Dlaczego tak się dzieje? Dyspraksja nie tylko jest jednym z najtrudniejszych zaburzeń, jeśli chodzi o funkcjonowanie dziecka, ale jest to również zaburzenie trudne dla terapeuty pod kątem diagnostycznym. Na polskim rynku niewiele jest publikacji, które w rzetelny sposób przedstawiają to zjawisko. Postaram się w tym miejscu nieco przybliżyć to zagadnienie i pokazać, jaki wpływ ma dyspraksja na życie i funkcjonowanie człowieka.
Jak wynika z badań, osoby ze złożonymi potrzebami komunikacyjnymi, w szczególności osoby z wieloraką niepełnosprawnością, są aż sześć razy częściej narażone na przemoc fizyczną, psychiczną i seksualną (Pieńkowska, Fornalik, 2018). Jednocześnie zaburzenia rozwoju językowego i komunikacyjnego utrudniają zarówno zgłoszenie doświadczeń przemocy, znęcania się, jak i potrzeby uzyskania pomocy i wsparcia (Cook i in., 1993). Brak dostępu do komunikacji nie tylko uniemożliwia wezwanie pomocy w sytuacji zagrożenia, ale także czyni z osób ze złożonymi potrzebami komunikacyjnymi szczególnie narażoną grupę, gdyż sprawcy przemocy będą postrzegać osoby niemówiące jako niezdolne do opowiedzenia o tym, co się wydarzyło, rodzinie czy odpowiednim służbom (Bryen, Wickman, 2011; Collier i in., 2006).
Zaburzenia ze spektrum autyzmu dotykają sporej części społeczeństwa, jednak z uwagi na trudności w ich jednoznacznym zdefiniowaniu, zdarza się, że pozostają niezdiagnozowane zwłaszcza w sytuacjach, gdy są w miarę subtelne i nie wpływają na codzienne funkcjonowanie. Nie zawsze bowiem zaburzenia te współwystępują z niepełnosprawnością intelektualną. Część dotkniętych nimi osób może natomiast dodatkowo zmagać się z innymi schorzeniami o charakterze somatycznym lub z różnorodnymi objawami, które mają ogromny wpływ na życie. Do najczęstszych należą fobie, lęki, problemy ze snem, trudności natury seksualnej, napady złości oraz nadmierna agresja i autoagresja.
Od momentu, kiedy człowiek zaczyna odbierać bodźce płynące z otoczenia, słyszeć głos najbliższych osób, czuć oraz reagować na to, co dzieje się wokół niego, uczy się nawiązywać relacje z innymi. Początkowo nieświadomie, ale stale nawiązuje więź z matką. Potem stopniowo z pozostałymi członkami rodziny, sąsiedztwem. I tak rozwija się krąg osób, dzięki którym realizuje swoją pierwotną potrzebę przynależności społecznej. Nawiązuje relacje z różnymi ludźmi, doświadcza interakcji, przeżyć, które budują jego tożsamość. Jednak w przypadku osób z niepełnosprawnościami proces ten często przebiega z różnymi zakłóceniami, a jedynymi partnerami bliskiej relacji stają się członkowie rodziny.
Jednym z najczęstszych powodów zgłaszania się na diagnozę i terapię SI są „trudne” i nieakceptowalne zachowania dzieci. Działania rodziców i nauczycieli bardzo często są nieskuteczne. Jak więc wspierać wspólne wypracowywanie większych kompetencji radzenia sobie z emocjami u dzieci?
Bardzo często do mojego gabinetu trafiają dzieci pełne lęku, wycofane, zestresowane. W takich warunkach terapia nie jest możliwa. Musimy popracować najpierw nad tym obszarem, aby móc przejść do właściwej terapii. Jak to zrobić?
W roku 2024 technologia towarzyszy osobom bez niepełnosprawności praktycznie w każdym aspekcie życia. Często nawet nie zauważamy, w jak dużym stopniu na niej polegamy. Jak w takiej rzeczywistości mogą odnaleźć się osoby z niepełnosprawnościami, w tym ze złożonymi potrzebami komunikacyjnymi? Czym jest technologia wspomagająca (AT)? Czemu ma służyć? Jakie są jej rodzaje? Oraz przede wszystkim, jak dobierać technologię wspomagającą, aby faktycznie mogła ona odgrywać swoją rolę?
Jeszcze do niedawna uważano, że u osób z niepełnosprawnością intelektualną nie są wzbudzane emocje i zwyczajnie nie dochodzi do tego procesu. W licznych badaniach prowadzonych na przestrzeni lat wykazano jednak, że poziom intelektualny nie determinuje występowania emocji, ale ma ogromny wpływ na ich rozumienie i rozpoznawanie.